Katastrofalne prognozy i najwyższy stopień ostrzeżenia. IMGW prognozuje jeszcze większe opady!
Dziś w Bielsku-Białej spodziewana jest pierwsza fala opadów związanych z niżem genueńskim o imieniu Boris. Od czwartkowego wieczora w regionie obowiązywać będzie najwyższy alert. Do niedzieli spaść może kilkumiesięczna norma opadów.
Czytaj: Prezydent uspokaja, strażacy ściągają posiłki. Worki z piaskiem wydawane całą dobę, ale z limitem
Wszystko za sprawą niżu, który pojawia się w okolicach Włoch i zaciąga wilgotne powietrze znad Morza Śródziemnego. - I trudno jest przewidzieć dokładną sumę opadów. Wszystko zależy od trajektorii przemieszczania się tego niżu, na razie jest ona bardzo niekorzystna - mówi Grzegorz Walijewski z IMGW.
Ten sam niż genueński doprowadził do powodzi w 1997 roku, kiedy to w ciągu czterech dób na południu Polski spadło około 450 litrów deszczu na metr kwadratowy. - Nie przewidujemy tak trudnej sytuacji, ale może dochodzić do lokalnych powodzi błyskawicznych - zaznaczył rzecznik IMGW.

Od czwartkowego wieczora w Bielsku-Białej obowiązywać będzie trzeci, najwyższy stopień ostrzeżenia meteorologicznego, który został wydany przez IMGW. - Prognozowane są opady deszczu o natężeniu umiarkowanym i silnym - piszą synoptycy. Do piątkowego poranka spaść może od 40 do 70 mm, za kolejną dobę od 80 mm do 120 mm, a od soboty do niedzieli od 70 mm do 110 mm (lokalnie do 150 mm).
- Najbliższe dni przyniosą intensywne opady deszczu, możliwe są podtopienia. Sytuacja jest dynamiczna i prognozy wciąż zmieniają skalę oraz rozmiar opadu. Od czwartku do niedzieli realne jest, że spadnie od 100 do 120 mm deszczu, a w przypadku dodatkowej konwekcji jeszcze więcej - piszą Łowcy Burz Podbeskidzia.
bb
Oceń artykuł:
27 26