Reforma wprowadzona przez PiS trafi do kosza? Dotyczy m.in. prezydenta Bielska-Białej
- W tej kadencji parlamentu dwukadencyjność samorządowców powinna zostać wycofana - zapowiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. To pierwsza tak otwarta deklaracja odwrócenia reformy wprowadzonej przez PiS.
Słowa lidera PSL padły w środę podczas sesji otwierającej Forum Miasteczek Polskich w Warszawie. Wicepremier rządu był gościem specjalnym wydarzenia, na którym pojawiło się kilkuset samorządowców.
Władysław Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że wiosną w wyborach samorządowych doszło do wymiany ok. 40 proc. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. - Nie ma więc mowy o zabetonowaniu, o czym mówili nasi poprzednicy. Jestem, jako lider partii, a nie przedstawiciel rządu, zwolennikiem odejścia od ograniczeń w samorządności. W tej kadencji Sejmu powinniśmy odejść od dwukadencyjności - mówił wicepremier.
- Jeśli chcielibyśmy być tacy fair, to może trzeba zacząć od siebie i narzucić takie regulacje parlamentarzystom? - dodał lider PSL, a zgromadzeni na sali samorządowcy bili mu gromkie brawo.
Dwukadencyjność wraz z wydłużeniem kadencji samorządowej z czterech do pięciu lat wprowadził rząd PiS w 2018 roku. Na mocy przepisów w 2029 roku prezydent Jarosław Klimaszewski nie będzie mógł walczyć o kolejną, trzecią kadencję. Chyba, że lider PSL przekona koalicjantów i zmieni kodeks wyborczy.
bak
Zdjęcie: Ministerstwo Obrony Narodowej
Oceń artykuł:
31 83