Przy okazji remontu otworzono kapsułę czasu. Ujawniono nieznane fakty o zabytku - foto
Konserwator zabytków odebrał prace związane z montażem krzyży na kościele w Białej. Przy okazji remontu wydobyto kapsułę czasu i ujawniono, że pod koniec XIX w. znaczną część swojego majątku na remont świątyni zapisała bogata mieszkanka.
W poniedziałek komisja konserwatorska odebrała prace związane z montażem odnowionych krzyży na kościele w Białej. Zamontowane zostały w ostatnich tygodniach metodą alpinistyczną. Krzyże zostały zdemontowane w zeszłym roku, gdy zauważono, że ich konstrukcja uległe degradacji.
Następnie w oparciu o dokumentację uwzględniającą kompleksowy remont wykonano prace związane m.in. ze wzmocnieniem konstrukcji hełmów i iglic, wykonaniem nowego deskowania, pokryciem hełmów blachą miedzianą spatynowaną oraz naprawą kuli i ich pozłoceniem 24-karatowym złotem.
Ostatni remont miał miejsce w latach 70. Przy okazji remontu z miedzianej kuli została wyciągnięta kapsuła czasu, która dostarczyła nowych informacji o historii kościoła. Jest to ważny dokument skrupulatnie opisujący ostatnią przebudowę kościoła i ujawniający nową informację o fundatorce - Marii Hetwert.
Do tej pory wiadomo było, że w latach 1886-87 według projektu Emanuela Rosta seniora w duchu neobarokowym podwyższono dwie wieże, poszerzono chór muzyczny oraz zmieniono wygląd fasady kościoła, dodając zegar wieżowy, który za 590 funtów reńskich ufundowała Rada Miejska.
Z treści odkrytego dokumentu wynika, że jedną z fundatorek była Maria Hetwert, która w swoim testamencie zapisała na remont kościoła jedną trzecią swojego majątku, czyli ok. 9000 guldenów austriackich.
bb
Oceń artykuł:
92 7