„Fabryka Spełnionych Marzeń”. To będzie niezwykły dokument o dokonaniach poprzednich pokoleń
Pod takim tytułem jeszcze w tym roku dojdzie do premiery dokumentu o historii Fabryki Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej. Zdjęcia realizowano latem m.in. w dawnych halach fabryki, Bosmalu oraz na Przegibku, gdzie testowano maluchy. Twórcy rozmawiali m.in. z dawnymi pracownikami fabryki czy synem dyrektora Ryszarda Dziopaka, który kierując zakładem przyczynił się do jego rozkwitu.
Reżyserem i pomysłodawcą filmu jest Przemysław Targosz. Jak przyznaje, pomysł nakręcenia dokumentu zrodził się przy okazji zorganizowanych w zeszłym roku 50. urodzin malucha. W trakcie spotkań świątecznych i innych okazji udało się bowiem dotrzeć do wielu emerytowanych pracowników FSM.
Wspomnienia warte zachowania
- Wydarzenia stały się doskonałą okazją do wspomnień oraz przywołania dokonań poprzednich pokoleń. Rozmowy wokół malucha uświadomiły, że wiele osób ma do przekazania dużo cennych informacji i ciekawych faktów z działalności fabryki oraz funkcjonowania naszego miasta. Wszystkie działania pokazały olbrzymi sentyment bielszczan do samochodu, który zmotoryzował Polaków w latach 70., czyli Fiata 126p. Takie rozmowy i wiadomości są warte zachowania, więc zrodził się pomysł, aby je nagrać - wyjaśnia.
W filmie wypowiadają się osoby, z których większość od początku pracowała w FSM. - Udało nam się nagrać wywiady z dwudziestoma osobami pracującymi w zakładzie na różnym szczeblu - zdradza bielszczanin. Rozmowy z gośćmi prowadził dr Maciej Bujakowski, który jest również autorem scenariusza, a jako historyk odpowiadał za zachowanie cennych informacji z zakresu dziejów miasta. Sam materiał nagrywany był w charakterystycznych miejscach Bielska-Białej, ale związanych z produkcją Fiata 126p.
- Celem filmu jest zachowanie wspomnień z działalności FSM, codzienności ludzi tworzących fabrykę oraz rozwoju miasta. Film będzie zatytułowany „Fabryka Spełnionych Marzeń” - zdradza Targosz.
Trwa montaż, premiera jeszcze jesienią
- Za nami osiem dni zdjęć zdjęciowych, podczas których nagraliśmy ponad 14 godzin rozmów - mówi Paweł Szaliński z dobrymokiem.pl, który odpowiada za realizację zdjęć. Jak przyznaje, zarejestrowany materiał, to masa wspomnień opowiedzianych z różnych perspektyw, które są żywą pocztówką Bielska-Białej.
- Z naszymi kamerami odwiedziliśmy na planie charakterystyczne dla malucha miejsca - od FSM-u, przez Bosmal i „Samochodówkę”, aż po trasę testową na Przegibek, o której mówiło się, że pokonanie na niej 5000 km jest równoznaczne 50 000 km w normalnych warunkach. Dla naszej ekipy złożonej z rodowitych bielszczan to coś więcej niż zwykłe kręcenie. To wielki zaszczyt dokumentować wiele ważnych dla naszego miasta historii, które do dziś żyją wśród naszych sąsiadów i bliskich - dodaje Szaliński.
Premiera dokumentu planowana jest jesienią tego roku i odbędzie się w Bielsku-Białej. Film realizowany jest przy wsparciu Urzędu Miasta, Stowarzyszenia Olszówka oraz prywatnych darczyńców.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
93 14