Takie niże powodowały największe powodzie. Prognozy, co do skali opadów są niepewne
Niż genueński z bardzo deszczową pogodą wkracza do Polski. Modele synoptyczne prognozują, że w Beskidach może spaść nawet kilkumiesięczna norma opadów, ale to skrajne wartości. Z pewnością nie zaszkodzi przygotować się na najgorsze.
Spore ochłodzenie i przede wszystkim duże sumy opadów przyniesie do Polski niż genueński. To zjawisko powodujące największe kataklizmy. Ten niebezpieczny układ odpowiadał w kraju za największe powodzie z 1997 i 2010 roku, ale także czerwcową powódź błyskawiczną. Cechuje się bardzo dużą nieprzewidywalnością.
- Na razie nie ma jednak powodu do nadmiernego niepokoju, chociaż prognozowana sytuacja wymaga bacznej obserwacji - piszą Polscy Łowcy Burz. Skrajne modele prognozują, że w Beskidach spaść może nawet kilkumiesięczna norma opadów, ale prognozy te obarczone są jeszcze dużym ryzykiem niedokładności.
- Od czwartku na południowym zachodzie kraju, a następnie na południu Polski mogą wystąpić bardzo wysokie sumy opadów, co skutkować będzie wzrostami poziomu wody w rzekach, a nawet powodzią w dorzeczu górnej Odry. Po bardzo suchym lecie sytuacja może obrócić się o 180 st. - pisze IMGW.
Nie zaszkodzi przygotować się na najgorsze i zawczasu zabezpieczyć swój dobytek.
bb
Oceń artykuł:
19 20