Wojewoda śląski wydał tzw. ZRID na budowę odcinka S1 z Bierunia do Oświęcimia, a na pozwolenie nadal czeka czwarty etap budowy drogi ekspresowej. Tymczasem dwa najdłuższe odcinki z Bielska-Białej przez Dankowice do Oświęcimia w przyszłym roku mają być gotowe do jazdy. Czy kierowcy zmuszeni będą czekać ponad rok na ukończenie całego fragmentu drogi do Mysłowic? Wszystko zależy od tempa budowy obwodnicy Oświęcimia, którą realizuje GDDKiA w Krakowie. I tu są opóźnienia.

ZRID wydano niemal półtora roku po złożeniu wniosku i blisko trzy lata po podpisaniu kontraktu na budowę tzw. odcinka IA. Inwestycja obejmuje odcinek S1 pomiędzy Bieruniem a węzłem Oświęcim o długości ok. 2,9 km. Powstanie również odcinek drogi w ciągu DK44 o dł. ok. 2,7 km (obwodnica Bierunia) oraz dodatkowa jezdnia do obsługi ruchu lokalnego pomiędzy węzłem Bieruń a układem drogowym miasta.

Ostatni odcinek jeszcze czeka na ZRID

Wniosek o wydanie decyzji ZRID złożony został początkiem zeszłego roku, a jej wydanie mocno opóźniło się. - Na czas trwania uzyskania tej decyzji wpływ miały przedłużające się procedury administracyjne, w tym uzyskanie decyzji wodnoprawnej oraz uprawomocnienie się decyzji środowiskowej - wyjaśnia GDDKiA w Katowicach. Równocześnie nadal trwa uzyskiwanie ZRID dla ostatniego odcinka S1 z Mysłowic do Bierunia (tzw. IB), który liczy 10 km. Inwestor przewiduje, że decyzja przez służby wojewody zostanie wydana w październiku. Wtedy też wszystkie cztery odcinki S1 wejdą w fazę robót budowlanych.

GDDKiA deklaruje, że zakończenie prac dla dwóch odcinków z Mysłowic do Oświęcimia powinno nastąpić w III kwartale 2026 roku. Rok wcześniej - według aneksów w drugim kwartale przyszłego roku - oddane mają zostać dwa odcinki od Bielska-Białej przez Dankowice (odcinek III) do Oświęcimia (odcinek II). Dla pierwszego z nich zaawansowanie robót to aktualnie ok. 60 proc., dla drugiego - 77,5 proc.

W tej sytuacji zasadne jest pytanie, czy kierowcy będą mogli skorzystać z dwóch pierwszych odcinków S1 wcześniej i inwestor dopuści do ruchu fragment trasy w kierunku Mysłowic? Trasa z Bielska-Białej do Oświęcimia to ponad 26 km drogi ekspresowej i trudno wyobrazić sobie sytuację, aby przez ponad rok nie zdecydowano się na jej przejezdność. Problem w tym, że odcinek w Oświęcimiu kończy się węzłem w polu.

GDDKiA unika jasnych deklaracji

- Na tym etapie realizacji inwestycji nie widzimy jeszcze możliwości określenia, z oczekiwanym poziomem wiarygodności, czy odcinek S1 od Bielska-Białej do Oświęcimia zostanie dopuszczony do ruchu przed uzyskaniem przejezdności na odcinku od węzła Oświęcim do węzła Bieruń, a zarazem po uzyskaniu przejezdności do ruchu obwodnicy Oświęcimia w ciągu DK44. Przyglądamy się rozwojowi sytuacji i analizujemy wpływ opóźnienia w uzyskiwaniu decyzji administracyjnych, rozpoczęcia prac budowlanych nieprzewidzianych sytuacji oraz tempa prac wykonawców, które wpływają lub mogą mieć wpływ na terminy udostępniania nowego układu drogowego i ich potencjalnym następstwom - odpowiada GDDKiA.

- Prowadzone są analizy i podejmujemy działania, aby oddawanie do ruchu zrealizowanych odcinków drogi S1 w jak najmniejszym stopniu obciążało istniejące układy drogowe i aby ograniczyć ewentualny negatywny wpływ dla lokalnych społeczności. Należy mieć na uwadze, że na drogach gminnych i powiatowych obowiązują ograniczenia tonażowe. Zatem nie przewidujemy udostępnienia ruchu na S1 Bielsko-Biała - Oświęcim z wyjazdami na drogi gminne oraz powiatowe - wyjaśnia dalej inwestor.

- Należy też mieć na uwadze, że równolegle do budowanej S1 w woj. śląskim budowana jest obwodnica Oświęcimia w ciągu DK44 (zadanie realizowane jest przez GDDKiA w Krakowie - red.). Przedmiotowa obwodnica ma swój początek przy budowanym węźle Oświęcim na drugim odcinku S1. Po jej wybudowaniu nastąpi wyprowadzenie ruchu tranzytowego z lokalnych dróg w miejscowości Oświęcim - dodają w GDDKiA.

Obwodnica opóźniona przez tunel

Sprawdziliśmy, jak przebiegają prace przy budowie obwodnicy Oświęcimia, która omijając miasto od południa, będzie nowym śladem drogi krajowej nr 44. Inwestor wraz z firmą Budimex, która jest wykonawcą kontraktu, deklaruje, że zaawansowanie robót budowlanych zbliża się do 75 proc. Z kluczowych obiektów, gotowa jest m.in. konstrukcja nowego mostu na Wiśle, a w ostatnich miesiącach położono warstwę podbudowy i warstwę wiążącą na kolejnych fragmentach liczącego ok. 9 km odcinka.

Jak dowiedział się portal, nie uda się dotrzymać oddania inwestycji w drugiej połowie przyszłego roku. - Zmiana terminu związana jest z dłuższym niż pierwotnie planowano czasem budowy przejazdu pod linią kolejową Oświęcim - Czechowice-Dziedzice - mówi Kacper Michna z GDDKiA w Krakowie.

Aktualny termin to połowa 2026 roku. Wspomniany tunel to liczący ok. 40 m obiekt inżynieryjny budowany w rejonie terenów byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Obiekt realizowany będzie metodą bezwykopową - wykonawca przeciśnie pod torami cały gotowy segment, w którym będzie poprowadzona obwodnica. Znajdą się w nim trzy komory - środkowa dla jezdni w kierunku S1, południowa dla ruchu w kierunku Krakowa oraz północna dla nowego przebiegu lokalnej ulicy.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]