Bielska prokuratura wycofała zarzuty i umorzyła śledztwo wobec rodziców dziecka, które zostało pochowane w masywie leśnym w rejonie ul. Małej Straconki w Bielsku-Białej. Celem rodziców było godne pochowanie dziecka, a nie znieważenie zwłok.

Czynności w sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe. - Noworodek płci męskiej urodził się martwy. Do porodu doszło w ósmym miesiącu ciąży - mówił po zdarzeniu prokurator Paweł Nikiel, rzecznik prasowy bielskiej prokuratury. Rodzice dziecka stanęli pod zarzutem popełnienia przestępstwa znieważenia zwłok. Podejrzani przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu i złożyli wyjaśnienia.

Jak się okazuje, po kilku tygodniach śledztwo zostało umorzone, a zarzuty wobec rodziców zostały wycofane. Ostatecznie ustalono, że zachowanie rodziców, którzy zabezpieczyli i pochowali noworodka, nie wyczerpało znamion czynu zabronionego. Ich celem było godne pochowanie dziecka, a nie znieważenie zwłok.

- Kodeks karny nie penalizuje kwestii związanej z obowiązkiem pochówku zwłok na cmentarzu, choć taki obowiązek prawny istnieje - mówi prokurator Paweł Nikiel, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.

bak