Bielszczanie byli zachwyceni urządzoną na Rynku w czasie Dni Bielska-Białej strefą relaksu. Pojawiały się głosy, że zainstalowane tam ozdoby, mogłyby zostać na zawsze. W poniedziałek zostały zdemontowane, ale jak się okazuje - nie trafią na śmietnik.

Strefa relaksu działała przez wszystkie trzy dni. Organizatorzy nazwali ją art square i reklamowali jako przestrzeń odpoczynku i równowagi. Pojawiły się kwiaty, trawa, piękne ozdoby, na elewacjach kamienic wyświetlano kolorowe wizualizacje, a po wieczornych koncertach można było posłuchać ambientu. Bielszczanie chętnie z tego korzystali. Ochoczo spędzali tam czas i robili sobie zdjęcia.

Nie brakowało głosów, że Rynek mógłby wyglądać tak już zawsze. Jak się okazuje, część ozdób, które cieszyły oko mieszkańców w czasie Dni Bielska-Białej zyska drugie życie. Naturalna trawa zamiast trafić do ZGO zostanie w całości wykorzystana do rewitalizacji trawników wokół BCK i Parku Słowackiego.

Została przetransportowana i już ją zaadaptowano. - Przestrzeń, która cieszyła nas podczas Art Square, teraz posłuży wszystkim mieszkańcom Bielska-Białej, przynosząc korzyści dla lokalnej przyrody. To przykład, jak możemy wspólnie dbać o nasze otoczenie dając drugie życie materiałom - mówią w BCK. - Dbanie o środowisko to nasza wspólna odpowiedzialność, a my w Bielskim Centrum Kultury bierzemy ją na serio.

ak

Zdjęcie: Bielskie Centrum Kultury