Ponad 20 pustych lokali w centrum. Ilu najemców zrezygnowało po podwyżce czynszu?
W zasobach Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej pozostaje ponad 20 wolnych lokali użytkowych w centrum Bielska-Białej. Niektóre z nich stoją puste od ponad roku. Tylko na przełomie sierpnia i września opublikowano dziewięć ogłoszeń lokali na wynajem, ale jak słyszymy w ZGM, nie do końca ma to związek z podwyżką czynszów.
Dwadzieścia cztery wolne lokale użytkowe - tyle obecnie znaleźć można w bazie ZGM, która ogólnodostępna jest w internecie. Czekają na nowych dzierżawców. Ich ceny, w zależności od atrakcyjności i stanu budynku wahają się od 10 do 59 zł netto za mkw. Przy większej powierzchni, miesięczna kwota dzierżawy przekracza nawet 16 tys. zł. Część z nich wymaga remontu, który leży po stronie najemcy, inne nie.
Niektóre z lokali puste stoją nawet od marca zeszłego roku. Wśród nich jest m.in. charakterystyczna kamienica z wieżyczką przy ul. Sempołowskiej w Bielsku-Białej. Wzniesiono ją w 1904 roku, a po kilku latach urządziła w niej swoją siedzibę Polska Krajowa Szkoła Kupiecka. Z kolei w okresie międzywojennym siedzibę miała tu Państwowa Szkoła Handlowa i Gimnazjum Kupieckie. Przez kilkanaście ostatnich lat mieściły się w niej szkoły podlegające pod Zakład Doskonalenia Zawodowego w Katowicach.
Tylko na przełomie sierpnia i września opublikowanych zostało dziewięć ogłoszeń dotyczących wolnych lokali ZGM. Znajdują się one w rejonie ul. 11 Listopada, Cechowej, Powstańców Śląskich, Schodowej, Mostowej oraz przy Rynku i placu Żwirki i Wigury. W bielskim ZGM otrzymaliśmy potwierdzenie, że ogłoszenia wystawiane są na bieżąco, często w chwili gdy obecny najemca złoży wypowiedzenie.
Wcześniej w niektórych lokalach, przez dekady, działały małe biznesy, które kojarzyło wielu bielszczan. To m.in. prowadzony przez ostatnie 45 lat przez jednego właściciela, a założony przez jego rodziców sklep z artykułami dziecięcymi „Upominek”. W rozmowie z portalem właściciel przyznał, że powodem zamknięcia były rosnące koszty i coraz mniejszy ruch. - Ludzie wolą teraz kupować w sieciówkach i w internecie - dodawał.
- Po 1 lipca otrzymaliśmy cztery wypowiedzenia związane bezpośrednio z podwyżką czynszów - mówi w rozmowie z portalem Ireneusz Kiecak, dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. - Nie obserwujemy zwiększonej fali wypowiedzeń, porównując poprzednie lata raczej jest to liczba stała - dodaje.
ak
Zdjęcie: ZGM
Oceń artykuł:
18 127