Tragiczny wypadek w szkole. Śledztwo prowadzi prokuratura, dzieci nie mają gdzie ćwiczyć
W lipcu doszło do zawalenia się części dachu w Szkole Podstawowej nr 32 w Bielsku-Białej. Uszkodzeniu uległa konstrukcja pokrycia budynku, gdzie znajduje się aula sportowa, a poszkodowany został wówczas pracownik, który naprawiał dach. Z obrażeniami ciała trafił do szpitala, gdzie zmarł. Aula pozostaje zamknięta, uczniowie nie mogą z niej korzystać. Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi prokuratura.
Wypadek miał miejsce 8 lipca. Do szpitala z obrażeniami ciała trafił mężczyzna, pod którym zawalił się dach szkoły w Wapienicy. Na miejscu pracowały służby ratunkowe, w tym policja i inspektor nadzoru budowlanego. Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna, w ramach prowadzonej przez siebie jednoosobowej działalności, na zlecenie szkoły dokonywał napraw dachu nad aulą, gdzie odbywały się zajęcia wychowania fizycznego. Mężczyzna upadł z wysokości kilku metrów, w wyniku obrażeń zmarł w szpitalu.
Runął dach nowego budynku
Policja dokonała oględzin budynku, wykonano dokumentację fotograficzną. Strażacy uporządkowali miejsce wypadku i zabezpieczyli dach przed opadami. Aula została wyłączona z użytkowania, a teren przyległy odgrodzony. W związku z wypadkiem przesłuchiwani są świadkowie i rodzina zmarłego. Jak przekazano nam w prokuraturze, 60-letni mężczyzna zmarł na skutek urazu wielonarządowego. Powołano biegłego.
Od okolicznych mieszkańców słyszymy, że problemy z dachem występowały od dawna. Dopatrują się oni błędów poczynionych przy konstrukcji pokrycia obiektu oddanego ledwie 12 lat temu.
- Przy wichurach trzeszczał, waliło, jakby ktoś beczki przewracał. W czasie deszczu były przecieki. A przecież to jest całkiem nowy budynek za niemałe pieniądze. Bardzo nam przykro z powodu tego, że zginął człowiek, ale szczęście w nieszczęściu, że do wypadku nie doszło w czasie zajęć - słyszymy.
Na razie ćwiczą na zewnątrz
Rok szkolny się rozpoczął, a szkoła ma teraz problem, ponieważ z powodu wyłączenia budynku z użytkowania organizacja zajęć z wychowania fizycznego jest mocno utrudniona. Dyrektor jednak nie chce komentować słów mieszkańców dotyczących prawdopodobnych błędów konstrukcyjnych.
- Korzystamy z tego co nam zostało, czyli dwóch boisk zewnętrznych. Prowadzimy również rozmowy z BBOSiR w sprawie organizacji zajęć na stadionie lekkoatletycznym w Wapienicy. Aula sportowa nie nadaje się do użytku, ze względu bezpieczeństwa zajęcia nie mogą być organizowane - mówi dyrektor Tomasz Kowalik.
- Podjęto działania w celu zapewnienia bezpieczeństwa w okolicy miejsca zdarzenia, uszkodzenie dachu zostało zabezpieczone a teren szkoły, przyległy do miejsca wypadku, został zabezpieczony barierami ochronnymi. Część budynku, w której miał miejsce wypadek została wyłączona z dalszego użytkowania do zakończenia planowanych prac remontowych. W związku z zaistniałą sytuacją odpowiednio dostosowano organizację zajęć wychowania fizycznego od 1 września - przekazano nam w Ratuszu.
Adam Kanik
[email protected]
Oceń artykuł:
22 18Komentarze 1
