Koniec ostrej jazdy? „Zatrzymamy bezkarne rajdy po lasach”
Rząd zabrał się za przygotowanie zmian w prawie, które mają pomóc wyeliminować z lasów rajdowców w samochodach terenowych, na quadach i motocyklach crossowych. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, będzie im można nawet zabierać pojazdy.
Obecnie kara za nielegalny wjazd do lasu jest śmiesznie niska, ale - przede wszystkim - prawo jest egzekwowane tylko incydentalnie. Kierowcy samochodów terenowych wartych ponad 100 tys. zł oraz quadów, crossów i skuterów śnieżnych wartych kilkadziesiąt tysięcy mogą dostać od 20 zł do maksymalnie 500 zł mandatu. Jeśli policjantom się chce, to w sprawach wyjątkowo upartych leśnych wandali mogą zwrócić się o ukaranie do sądu.
Nieproporcjonalne do szkodliwości czynów kary w końcu zwróciły uwagę rządu. Ministerstwo Klimatu i Środowiska, we współpracy z Lasami Państwowymi, przekazało Ministerstwu Sprawiedliwości propozycję podjęcia prac legislacyjnych, by skutecznie walczyć z nielegalnym wjazdem do lasu. I wskazało konkretne rozwiązania. „Zatrzymamy bezkarne rajdy po lasach” - obiecują w ministerstwie.
W jaki sposób? I co na to ekolodzy i leśnicy? Sprawdzała „Kronika Beskidzka”. Nowe wydanie lokalnego tygodnika ukazało się w czwartek. E-wydanie TUTAJ
mk
Oceń artykuł:
116 17