Radni zaniepokojeni zostali plotkami, jakoby jedna z najstarszych bibliotek w Bielsku-Białej miała zostać zlikwidowana. Dodatkowo taki sam los ma spotkać jedyny oddział Książnicy Beskidzkiej, który dostosowany jest dla osób niepełnosprawnych. Ma to być pokłosie budowy nowej siedziby Banialuki. Władze zaprzeczają, by takie plany były.

Część radnych z klubu PiS złożyło na ręce prezydenta Bielska-Białej zbiorowe zapytanie dotyczące pogłosek na temat planów zamknięcia Dzielnicowej Biblioteki Publicznej przy ul. 11 Listopada.

- Zwrócili się do nas mieszkańcy osiedla Biała Wschód zaniepokojeni pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informacjami o możliwej likwidacji Dzielnicowej Biblioteki Publicznej. Z otrzymanych przez Radę Osiedla informacji wynika, iż biblioteka ma funkcjonować w tym miejscu przynajmniej do 2028 roku. Nie wiadomo jednak, jakie mogą być jej dalsze losy. W opinii mieszkańców, w związku z planowaną budową nowej siedziby Teatru Lalek Banialuka im. Jerzego Zitzmana możliwa jest jej likwidacja - czytamy w piśmie.

- Warto dodać, że z zasobów biblioteki korzysta ogromna liczba mieszkańców miasta i okolicy. Dzielnicowa Biblioteka Publiczna posiada unikatowy wręcz księgozbiór, na który składają się m.in. dawne zbiory „Czytelni Polskiej” z Białej. Księgozbiór był także uzupełniany ze środków dwóch budżetów obywatelskich - dodają radni. W związku z tym pytają, czy za cztery lata Dzielnicowa Biblioteka Publiczna będzie nadal funkcjonowała w obecnej lokalizacji, nawet wtedy gdy do użytku zostanie oddana nowa siedziba Banialuki wraz z „zieloną” biblioteką.

O sprawę zapytaliśmy pracowników Dzielnicowej Biblioteki Publicznej. Wygląda na to, że ktoś chciał ich nastraszyć. - Pierwsza informacja była taka, że placówka razem z biblioteką dla osób z dysfunkcjami przy ul. Rychlińskiego zostaną zlikwidowane. Bardzo nas to zbulwersowało. Jesteśmy najstarszą biblioteką w Bielsku-Białej, mamy najwięcej czytelników. Byłoby to bardzo smutne. Kolejnym razem była mowa o tym, że nie mamy czego się obawiać, bo ogromny koszt budowy Banialuki zablokuje całą inwestycję - słyszymy.

Czy miasto rzeczywiście ma plany likwidacji dwóch oddziałów Książnicy Beskidzkiej? - Jest Pan kolejną osobą, która mnie o to pyta. Kolejny raz powtarzam z całą pewnością, że nie ma żadnych planów likwidacji. Ponadto uważam, że nowoczesna biblioteka przy ul. Broniewskiego będzie tylko wartością dodaną dla mieszkańców - mówi Katarzyna Ruchała, dyrektor Książnicy.

- Nie wiem skąd radni biorą takie informacje. Likwidacji nie planujemy. Ewentualnie, przemyślane zostanie przeniesienie Dzielnicowej Biblioteki Publicznej kilkadziesiąt metrów dalej, do lokalu po dawnym Bonotexie. Była o tym mowa już kilka miesięcy temu. Chodzi o dostępność. Niestety są bariery, w postaci np. schodów, które w obecnej lokalizacji biblioteki nie mogą zostać zlikwidowane - dodał zastępca prezydenta Bielska-Białej Przemysław Kamiński.

ak