Po latach wracają „do siebie”. Bez męczących reklam i zapachu popcornu
Od września jeden z najstarszych dyskusyjnych klubów filmowych w Polsce mieścić się będzie w nowym-starym miejscu. Mocno odmienionym, bo jak wiemy - Studio Filmów Rysunkowych przeszło ogromną metamorfozę. Nowe nadzieje są jednak spore.
DKF „Kogucik” założony został w 1961 roku. Najpierw działał w kinie Rialto, później w kinie Studio przy SFR. Po jego likwidacji przeniesiono się do auli LO Towarzystwa Szkolnego im. Reja. Tam jednak warunki nie były idealne, frekwencja mocno spadła, zdarzało się, że uczestnicy narzekali m.in. na jakość dźwięku. W seansach uczestniczyło zwykle ok. 30 stałych osób. Myślano nawet o zawieszeniu działalności.
To ma się zmienić, bo po wakacjach „Kogucik” przenosi się do kina Kreska, które kontynuuje tradycję kina Studio. - Może kino Kreska przyciągnie młodych ludzi wysoką jakością obrazu i dźwięku, czego nie mogliśmy zaoferować w auli Bielskiej Sceny Reja - mówi Anna Reinberger, która prowadzi DKF. Pierwsze spotkanie ma mieć charakter otwarty. Projekcję filmu jak zawsze poprzedzi wprowadzenie. Po filmie zaś można wziąć udział w dyskusji. Klub współpracuje z grupą kilku stałych prelegentów. Zaprasza również gości.
- Od 10 września do naszej sali kinowej powraca DKF „Kogucik”. Możemy się pochwalić najnowocześniejszym sprzętem projekcyjnym i nagłośnieniowym. Nasza kameralna sala mieści 116 osób oraz dwa wózki dziecięce/inwalidzkie. Jesteśmy jedynym kinem studyjnym w Bielsku-Białej. Tylko u nas możesz cieszyć się doskonałej jakości projekcją bez męczących reklam i zapachu popcornu - pisało niedawno SFR.
Na pierwszym wrześniowym seansie wyświetlony zostanie film „Niewinni czarodzieje” z 1960 roku w reżyserii Andrzeja Wajdy. To historia przypadkowego spotkania młodego lekarza i dziewczyny, którzy poznają się w piwnicy jazzowej i spędzają ze sobą noc. Młodzi ludzie przybierają wobec siebie maski obojętności, ukrywając pod nimi rodzące się uczucie. W kolejnych tygodniach zobaczymy najnowszy azjatycki dramat „Mnich i karabin” oraz ubiegłoroczny francuski dokument „Orlando - moja polityczna biografia”.
ak
Oceń artykuł:
120 9