Bombowce nad Czechowicami. Cios dla wojennej machiny Hitlera
We wtorek, 20 sierpnia minęła 80. rocznica amerykańskiego nalotu bombowego na czechowicką rafinerię. Był to potężny cios dla wojennej machiny Adolfa Hitlera. Nalot był spodziewany, już godzinę wcześniej ogłoszono alarm lotniczy.
Do strategicznych uderzeń na terenie Śląska i zachodniej Małopolski wytypowano siedem celów, których zniszczenie powierzono załogom bombowców. Wśród nich były rafinerie ropy w Trzebini, Czechowicach oraz Boguminie na Śląsku Cieszyńskim. Gdy w połowie 1944 roku niemieckie fabryki osiągnęły pełne zdolności produkcyjne, amerykańskie lotnictwo przypuściło atak. 20 sierpnia bombowce pojawiły się nad Czechowicami, aby zniszczyć Rafinerię Vacuum Oil Company Limited. Był to element większej operacji.
Tego samego dnia ok. 140 bombowców B-17 Super Forteca zaatakowało także zakłady chemiczne w Oświęcimiu. Grupa ok. 100 maszyn B-24 Liberator oddzieliła się od reszty i skierowała nad rafinerię. Była niedziela. Formacja, która miała za zadanie zniszczyć rafinerię - jedną z największych pracujących w tym czasie na potrzeby Wehrmachtu - nadleciała nad cel ok. 10.30 od strony Oświęcimia. Nalot był spodziewany, już godzinę wcześniej ogłoszono w Czechowicach i pobliskich Dziedzicach alarm lotniczy.
Cały tekst o bombardowaniu czechowickiej rafinerii publikuje najnowsza „Kronika Beskidzka”. Nowe wydanie lokalnego tygodnika ukaże się w czwartek w kioskach i salonikach prasowych. E-wydanie TUTAJ.
map
Oceń artykuł:
36 9