Tragedia na Szyndzielni. Nie udało się uratować życia młodego mężczyzny - foto
Dziś po południu załoga pogotowia ratunkowego, a następnie Lotnicze Pogotowie Ratunkowego zostało zadysponowane w rejonie Szyndzielni, gdzie zasłabł 38-letni mężczyzna. Mimo wysiłków ratowników jego życia nie udało się uratować.
Mężczyzna poruszał się rowerem i nagle stracił przytomność. Doszło do nagłego zatrzymania krążenia, a na miejsce zadysponowano załogą ratownictwa medycznego. Ze względu na fakt, że poszkodowany znajdował się wysoko w górach, do akcji wkroczyła także załoga LPR. Ratownicy bezskutecznie prowadzili reanimację Według ustaleń służb, mężczyzna nie miał żadnych widocznych obrażeń. Był narodowości włoskiej.
W poniedziałek o zdarzeniu poinformował GOPR Beskidy. - Podczas podjazdu na Szyndzielnię doszło do nagłego zatrzymania krążenia u 38-letniego obywatela Włoch. Na uznanie zasługuje zachowanie turystów, którzy napotkali go i jako pierwsi podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową oraz wezwali pomoc. Na miejscu czynności ratunkowe prowadził ratownik medyczny GOPR wspólnie z zespołem ratownictwa medycznego Bielskie Pogotowie Ratunkowe - relajonują ratownicy z Grupy Beskidzkiej.
GORR-owcy po przyjęciu LPR na Polanie Gacioki, przetransportowali na miejsce wypadku lekarza. Życia rowerzysty nie udało się uratować. Ratownikom pozostał smutny obowiązek transportu ciała w dolinę.
bb
Oceń artykuł:
45 17Komentarze 3
