Istnieją miejsca, które wydają się być tkane z historii. Niezwykły album o Bielsku-Białej KONKURS
Na bielski rynek wydawniczy trafiła prawdziwa perełka - „Bielsko-Biała i Okolice z lotu ptaka”. Album cieszy się sporą popularnością i prezentuje walory stolicy Podbeskidzia w niezwykle atrakcyjny sposób. Postanowiliśmy porozmawiać o kulisach jego powstania z twórcami - Maciejem Margasem i Aleksandrą Łogusz z POLAND ON AIR. Wspólnie z autorami albumu przygotowaliśmy dla naszych Czytelników konkurs, w którym do wygrania jest pięć albumów! Szczegóły pod artykułem.
- Co zainspirowało Was do stworzenia albumu o Bielsku-Białej z perspektywy lotu ptaka?
Aleksandra Łogusz: Przede wszystkim to, że stąd pochodzę! Choć studiowałam w Katowicach, a od ponad 10 lat mieszkam w Warszawie, to mam do tego miasta olbrzymi sentyment. To jest moja mała ojczyzna, za którą się tęskni. Bielsko-Białą odwiedzamy zatem regularnie, a przy okazji od lat wykonujemy tu zdjęcia.
.jpg)
Nasze ostatnie albumy były bardzo obszerne - w ostatnich latach wydaliśmy tytuły takie jak POLSKA Z NIEBA czy SILESIA ON AIR. Tym razem postanowiliśmy wydać album bardziej kameralny - i Bielsko-Biała od razu wydała się być bardzo wdzięcznym tematem. A wykonywanie zdjęć było także świetnym pretekstem, żeby częściej tu przyjeżdżać. Ostatni album o Bielsku-Białej z lotu ptaka autorstwa Wojciecha Gorgolewskiego powstał kilkanaście lat temu, co utwierdziło nas w przekonaniu, że przyszedł czas na nową propozycję dotyczącą spojrzenia na miasto z powietrza.
- Czy mieliście jakiś konkretny cel lub przesłanie, które chcieliście przekazać za pomocą tego albumu?
Aleksandra Łogusz: Naszą ambicją jest, aby album był pozycją obowiązkową na półce każdego bielszczanina oraz wizytówką miasta. Żeby był to oczywisty prezent dla wszelkiego rodzaju delegacji, wycieczek, gości – dla każdego, kto tu przyjeżdża. Poza tym miło będzie coś po sobie rodzinnemu miastu zostawić. Jestem z niego bardzo dumna i uważam, że zasługuje na to, by mówić o nim jak najlepiej. I pokazywać jak najpiękniej.
- Jakie aspekty miasta chcieliście uchwycić i dlaczego?
Maciej Margas: Zawsze dążę do tego, żeby fotografie lotnicze były nie tylko efektowne, ale także by opowiadały jakąś historię. Da się to osiągnąć m.in. poprzez odpowiednie kadrowanie - tak aby obraz miał kilka planów, lub poprzez odpowiednie zestawienie ze sobą zdjęć. Dzięki temu można na przykład spojrzeć na nowszą zabudowę w kontekście historycznego otoczenia. Lubię też opowiadać obrazem - przechodzić od widoku totalnego do szczegółu, czy też pokazać to samo miejsce o różnych porach roku, kiedy wygląda zupełnie inaczej.
Chciałem także pokazać jak pięknie Bielsko-Biała jest położone - że to dosłownie Brama Beskidów. Oraz jak blisko siebie znajduje się miasto i góry. Z poziomu ziemi można czasem tego nie dostrzegać, ale kiedy poleciałem samolotem na wysokość 2-3 kilometrów było to bardzo czytelne.
Fotografując z powietrza zawsze staram zaskoczyć odbiorcę, który na co dzień nie ma do czynienia z takimi widokami. Nie każdy miał okazję, lub będzie mógł kiedykolwiek polecieć nad Bielskiem – dlatego dzięki fotografiom lotniczym możemy pokazać innym coś, czego w żaden inny sposób nie mieliby okazji zobaczyć. Takie zdjęcia zmuszają do myślenia i często nawet po czasie odkrywa się na nich nowe rzeczy. Dzięki temu album się nie nudzi i często się do niego wraca. Poza tym to także zapis historii i czasów. Kto wie, jak miasto zmieni się na przestrzeni lat.
- Największe zaskoczenia zauważalne z powietrza?
Aleksandra Łogusz: Zdecydowanie nasza bielska „RyBBA” - czyli układ urbanistyczny Starego Miasta, który wraz z budynkiem sądu od zachodniej strony, tworzy zaskakujący kształt ryby - czego nie przewidział chyba żaden architekt To moje osobiste odkrycie, która zawsze wprawia ludzi w osłupienie.

Maciej Margas: Jest w Bielsku kilka ciekawych rzeczy, z których zdałem sobie sprawę dopiero patrząc na nie z powietrza. To m.in. płynąca przez całe miasto Białka. Wije się tędy cichutko od stuleci, wyznaczała tyle granic, a łatwo można ją pominąć spacerując po mieście. Z powietrza zobaczyłem jak bardzo tworzy to miejsce. To także tunel kolejowy poprowadzony pod centrum miasta – przecież gdyby te tory leżały na powierzchni, oddzieliłoby to od siebie Bielsko i Białą bardziej niż cokolwiek innego. Na pewno brano to pod uwagę już 150 lat temu, kiedy tunel powstawał. Z powietrza można w jednym kadrze uchwycić jego początek i koniec. Ale największe zaskoczenie to to, jak bardzo to wszystko jest blisko siebie - Bielsko, Beskid Mały, Beskid Żywiecki, Góra Żar… całą okolicę można oblecieć samolotem w kilka minut.
- Jak dokonywaliście selekcji zdjęć do albumu? Co było dla Was najważniejsze przy wyborze?
Aleksandra Łogusz: Selekcja zdjęć i ułożenie ich w odpowiedniej kolejności zawsze jest największym wyzwaniem przy tworzeniu naszych albumów. Mamy mnóstwo pięknych i ciekawych zdjęć, które chcielibyśmy wydrukować, jednak musimy się zmieścić w odpowiedniej objętości albumu i dokonywać naprawdę trudnych i czasochłonnych wyborów.
W całym procesie pomaga świadomość tego, co chcemy opowiedzieć - wtedy dobieramy odpowiednie zdjęcie pod to, co chcemy akurat napisać. W tym przypadku zdecydowaliśmy się, aby zdjęcia z lotu ptaka przedstawiały historię Bielska i Białej - od lokacji miast (z powietrza czytelne są ich układy urbanistyczne), przez powstanie tutejszych perełek architektonicznych, po czasy współczesne i utworzenie dwumiasta. Myślę, że jest to ciekawa opowieść zarówno dla osób z zewnątrz, jak i mieszkańców Bielska-Białej.
- Czy planujecie kontynuować projekt lub pracować nad podobnymi projektami w przyszłości?
Aleksandra Łogusz: Pracujemy nad albumami o kolejnych miastach i regionach - m.in. o Warszawie, Łodzi, Trójmieście, Wrocławiu i Krakowie. Chcemy także wydać album o… Malcie. Bielsko jednak na pewno wciąż będziemy fotografować. Mamy nadzieję, że kiedy zrobi się cieplej zorganizujemy także w Bielsku-Białej wystawę plenerową. Zapraszamy chętnie podmioty do współpracy!
- Czy współpracowaliście z lokalnymi władzami lub innymi organizacjami przy realizacji tego projektu? Jakie są reakcje odbiorców na Wasz album?
Maciej Margas: Tak! I jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni tą współpracą. Kiedy odezwaliśmy się do Urzędu Miasta z zamiarem wydania albumu, od razu spotkaliśmy się z dużym zainteresowaniem. To było dla nas bardzo cenne i dzięki tej współpracy mogliśmy album wydać.
Aleksandra Łogusz: Z kolei bielszczanie, patrząc po komentarzach na naszym profilu na Facebooku, są zachwyceni. Nasz filmik o Bielsku-Białej codziennie otrzymuje pełne zachwytów reakcje. Co więcej, kiedy tylko odebraliśmy album z drukarni, również bielskiej - Dimograf, wpadliśmy na pasjonatów z I Love BB, i od razu rozpoczęliśmy współpracę. Często kiedy opowiadam ludziom, że pochodzę z Bielska-Białej, słyszę na temat naszego miasta tylko zachwyty. Bo to miasto tworzą nie tylko piękne widoki, ale przede wszystkim wspaniali ludzie.
- Dziękujemy za rozmowę.
Album „Bielsko-Biała i Okolice z lotu ptaka” dostępny jest na stronie www.polandonair.com, a także lokalnie w wybranych punktach, m.in. I Love BB, Księgarni Klimczok, czy Bielskiej Manufakturze Prezentów. Autorzy prezentują swoje zdjęcia także w mediach społecznościowych - TUTAJ.
xxx
Dla naszych Czytelników wspólnie z Aleksandrą Łogusz oraz Maciejem Margasem przygotowaliśmy konkurs, w którym zasady są proste, a do wygrania jest pięć albumów „Bielsko-Biała i Okolice z lotu ptaka”.
Aby wziąć w nim udział, należy odpowiedzieć na pytanie: Za co kocham Bielsko-Białą?
Naszym zdaniem najbardziej kreatywne odpowiedzi zostaną nagrodzone albumami. Odpowiedzi należy wysyłać na adres: [email protected], wpisując w tytule „Album”, imię i nazwisko oraz telefon kontaktowy. Nie obowiązuje limit znaków. Zwycięzców poinformujemy o sposobie odbioru nagrody.

Oceń artykuł:
71 9





