W strukturach BCO-SM nie powstanie Szpitalny Oddział Ratunkowy, bo nie ma możliwości spełnienia restrykcyjnych przepisów - to odpowiedź władz miasta na złożoną w tej sprawie petycję. Pod pismem podpisało się ok. 2 tys. mieszkańców.

Sprawa podjęcia zdecydowanych działań na rzecz uruchomienia w mieście drugiego SOR trwa od kampanii samorządowej. To wtedy ten postulat zgłosili Niezależni.BB i rozpoczęli zbiórkę podpisów. - Obecnie istniejący SOR nie zaspakaja potrzeb zmuszając pacjentów do wielogodzinnego oczekiwania na otrzymanie pomocy - mówiła Anita Pieronek, która zabrała głos w trakcie czerwcowej sesji w Ratuszu.

Kilka dni temu odpowiedź na petycję została formalnie udzielona. Adam Ruśniak podtrzymał w nim stanowisko przestawiane już publicznie przez prezydenta Jarosława Klimaszewskiego. Wiceprezydent, powołując się na przepisy ustawy, podkreślił, że SOR może zostać uruchomiony w podmiotach, w których funkcjonuje: oddział chirurgii ogólnej z częścią urazową, oddział chorób wewnętrznych, oddział anestezjologii i intensywnej terapii, pracownia diagnostyki obrazowej oraz miejsce udzielania świadczeń nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Aktualnie w BCO-SM funkcjonuje tylko OAiIT.

- W strukturach BCO-SM nie ma możliwości utworzenia brakujących oddziałów - podkreśla Adam Ruśniak i dodaje, że kolejnym problemem byłoby utworzenie bezkolizyjnego dojazdu specjalistycznych środków transportu do budynku, w którym znajdowałby się Szpitalny Oddział Ratunkowy, komunikacji z oddziałem anestezjologii i intensywnej terapii, blokiem operacyjnym czy pracownią diagnostyki obrazowej.

Ponadto zgodnie z przepisami, SOR powinien posiadać całodobowe lotnisko lub lądowisko albo dostępność do lotniska lub lądowiska zgodnie z wymogami określonymi w rozporządzeniu. - Lokalizacja BCO-SM, w gęstej zabudowie miejskiej, uniemożliwia budowę lądowiska dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Wymogi prawne i techniczne dotyczące lądowisk są bardzo rygorystyczne, a brak odpowiedniego terenu wokół szpitala, czyni sprawę niemożliwą do zrealizowania - dodaje.

Kolejną kwestią podniesioną w odpowiedzi na petycję jest niedobór personalu medycznego i zapewnienie środków finansowych na przygotowanie i funkcjonowanie szpitala w poszerzonej formule. - Brak pewności, co do uzyskania kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia na funkcjonowanie szpitala w nowej odsłonie, to kolejna niewiadoma determinująca uruchomienie oddziału ratunkowego - kończy Adam Ruśniak.

bb