W miejscu dawnej fabryki powstaną bloki. Bulwar nad rzeką i nowa droga ze szpalerami drzew
Pusta działka po wyburzonych rok temu zabudowaniach Celmy Indukty przy ul. Grażyńskiego w Bielsku-Białej wkrótce może zmienić się w osiedle mieszkaniowe. Radni dopuścili po jednej stronie rzeki Białej budowę nawet 17-metrowych budynków wielorodzinnych. Prace nad planem po drugiej strony rzeki są na finiszu.
Uchwała w sprawie przyjęcia ustaleń planu zagospodarowania przestrzennego podjęta została pod koniec czerwca i dotyczy terenu ok. 1,7 ha, a dokładniej mówiąc jednej działki po dawnych zabudowaniach Celmy Indukty znajdujących się po stronie Białej (zakład funkcjonował po obu stronach rzek, łączył je widoczny most). Wniosek w sprawie zmiany planu trafił do Biura Rozwoju Miasta jesienią 2021 roku.
Indukta sprzedana za ok. 17 mln zł
Właściciel wnosił o przeznaczenia działki po stronie Białej dla zabudowy mieszkaniowo-usługowej podobnie jak terenu położonego po drugiej stronie rzeki. Grunt po stronie Bielska objęty jest sporządzanym obecnie projektem planu miejscowego, który dopuści zabudowę mieszkaniowo-usługową. Jak argumentował właściciel w piśmie do BRM „zmiana równocześnie miejscowego planu dla działki (...) (po stronie Białej - red.) pozwoliłaby na skoordynowanie prac projektowych, a co za tym idzie w przyszłości również prac budowlanych mających na celu pełną rewitalizację obszaru poprzemysłowego po zakładzie”.
W momencie przystępowania do sporządzenia projektu planu na działce znajdowały się dawne obiekty produkcyjne, magazynowe oraz biurowe byłego zakładu, które w połowie zeszłego roku zostały ostatecznie wyburzone. Wydane pozwolenie z lutego 2022 roku dotyczyło rozbiórki łącznie 13 obiektów poprzemysłowych po obu stronach rzeki Białej (dwunastu w całości i jednego w części) o łącznej powierzchni zabudowy ponad 13 tys. mkw. Gdy wnioski o pozwolenie były składane, właścicielem gruntów była firma z branży surowców wtórnych z Wilkowic, która za teren zapłaciła spółce Celma Indukta ponad 17 mln zł.
Zielone dachy i szpaler drzew
Spółka od samego początku nie była zainteresowana zagospodarowaniem tego terenu i poszukiwała nowego nabywcy na działki po obu stronach rzeki. Oferowała je m.in. lokalnej spółce deweloperskiej, która w Bielsku-Białej realizuje duże inwestycje mieszkaniowe. Finalnie teren szybko odsprzedała dwóm osobom prywatnym, które od ponad dwóch lat widnieją w księgach wieczystych jako użytkownicy wieczyści.
Dzięki ostatniej decyzji radnych wartość nieruchomości znacząco wzrośnie. W projekcie planu ustalono przeznaczenie działki po stronie Białej dla zabudowy mieszkaniowo-usługowej, która w maksymalnym zakresie będzie mogła mieć wysokość nawet 17 m, a tzw. maksymalna powierzchnia zabudowy wyniesie 50 proc. powierzchni działek przeznaczonych pod tę funkcję. W planie dopuszczono m.in. budowę garaży podziemnych oraz określono, że minimum 50 proc. budynków musi posiadać tzw. zielony dach, a na każde 10 arów powierzchni biologicznie czynnej zasadzonych musi zostać minimum sześć drzew.
Plan po drugiej stronie na finiszu
Równocześnie wzdłuż rzeki Białej wyznaczono teren o szerokości kilku metrów, w których wprowadzono zakaz zabudowy czy miejsc parkingowych (dopuszczone są wiaty, altany lub place zabaw) i przeznaczono ten teren pod tzw. publiczną zieleń urządzoną - parki, skwery, zieleńce czy bulwary nadrzeczne. W nowym planie wyznaczono również teren dla realizacji nowej drogi klasy lokalnej, która obsadzona ma zostać szpalerami drzew (maksymalna odległość pomiędzy drzewami wynieść ma 3 metry). Droga ta, o przebiegu równoleżnikowym, obsłuży wyznaczone w projekcie planu tereny zabudowy mieszkaniowo-usługowej.
Ponadto połączy tereny położone poza obszarem uchwalonego planu (w projekcie planu po stronie Bielska również przeznaczone dla budownictwa mieszkaniowo-usługowego) z ulicą Komorowicką. Jej przedłużenie stanowić będzie łącznik pomiędzy ulicami Komorowicką i gen. Boruty-Spiechowicza.
Na ukończeniu jest trwająca od 2009 roku procedura uchwalania planu przestrzennego, która obejmuje teren dawnej Indukty po stronie Bielska (o powierzchni kolejnych ok. 1,7 ha). Niedawno projekt został wyłożony publicznie i w perspektywie kilku miesięcy trafi pod obrady radnych. Gdy plan zostanie przyjęty, nic nie będzie stało na przeszkodzie, by właściciel wystąpił o wydanie pozwolenia na budowę.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
129 102
Właśnie że nie, bo mało kto Bielsko w ogóle kojarzy. Jedyne miasto w Polsce tych rozmiarów którego nikt nie kojarzy...