Urodzona w Bielsku-Białej kajakarka Paulina Paszek zdobyła srebro na igrzyskach olimpijskich w Paryżu. 27-latka od kilku lat reprezentuje barwy niemieckie. Miejsce tuż za podium w czwartkowym finale w konkurencji K-4 na 500 m zajęła polska osada.

Paulina Paszek pochodzi z czechowickiej Ligoty, przygodę ze sportem zaczynała w Górniku Czechowice-Dziedzice. Starty w reprezentacji Polski rozpoczęła w wieku 16 lat, w czasach juniorskich zdobywała medale mistrzostw świata i Europy. Po pierwszy medal w rywalizacji seniorów sięgnęła w 2017 roku wspólnie z Justyna Iskrzycką. To rówieśniczka Paszek, która podobnie jak ona również urodziła się w Bielsku-Białej. Iskrzycka w 2021 roku wywalczyła w K-4 na 500 m brąz igrzysk olimpijskich w Tokio.

Kariera Paszek potoczyła się jednak zgoła odmiennie. Jesienią 2018 roku kajakarka pochodząca z Ligoty nie otrzymała powołania na kolejne zgrupowanie reprezentacji Polski i podjęła decyzję o wyjeździe do pracy do Niemiec. - To był bardzo trudny moment, ale dał też wiele do myślenia i do poszukiwania nowej drogi. Wyjechałam więc do Niemiec do pracy - wspominała w wywiadzie na stronie sport.tvp.pl.

Tam z czasem wróciła do zawodowego uprawniania sportu i otrzymała niemieckie obywatelstwo.

bb

Na zdjęciu: Paulina Paszek pierwsza z lewej, fot. Team Deutschland