Jarosław Klimaszewski pobrał ekwiwalent za niewykorzystany urlop w kwocie blisko 61 tys. zł - ustalił nasz portal. Trudno w to uwierzyć, ale zaległości urlopowe prezydenta Bielska-Białej wynosiły 60 dni i sięgały jeszcze... 2022 roku! W lutym w Ratuszu z kontrolą pojawili się pracownicy inspekcji pracy, którzy potwierdzili nieprawidłowości dotyczące wykorzystywania urlopów wypoczynkowych.

Na ekwiwalent wypłacony prezydentowi złożyło się 23 dni urlopu z 2022 roku, 26 dni z 2023 roku i naliczone proporcjonalnie 11 dni urlopu w tym roku. Ekwiwalent został wypłacony w związku z faktem ustania stosunku pracy z powodu zakończenia kadencji samorządowej, która wygasła z końcem kwietnia.

Z końcem kadencji ustał stosunek o pracę

Dzieje się tak nawet jeśli wójt, burmistrz czy prezydent miasta został wybrany na kolejną kadencję. Przepisy co prawda pozwalają na zawarcie porozumienia w sprawie wykorzystania zaległego urlopu w kolejnej kadencji, a do podpisania takiej deklaracji upoważniony jest przewodniczący Rady Gminy. Wielu samorządowców woli jednak otrzymać niemały ekwiwalent finansowy za niewykorzystany urlop.

Ewa Bobrowska-Szczepańska, rzecznik prasowa Okręgowego Inspektoratu Pracy w Katowicach wyjaśnia, że pracowników samorządowych w zakresie urlopów obowiązują powszechne przepisy prawa. - Pracodawca jest obowiązany udzielić pracownikowi urlopu w tym roku kalendarzowym, w którym pracownik uzyskał do niego prawo. Przepisy również określają ostateczny termin udzielenia urlopu wypoczynkowego - mówi. Niewykorzystany urlop w danym roku powinien zostać wykorzystany do 30 września następnego roku.

Natomiast w przypadku niewykorzystania przysługującego urlopu w całości lub w części z powodu rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy pracownikowi przysługuje ekwiwalent pieniężny. Jeśli pracodawca narusza obowiązek nieudzielania przysługującego pracownikowi urlopu wypoczynkowego lub bezpodstawnie obniża wymiar tego urlopu, podlega karze grzywny od 1000 zł do 30 000 zł.

Upomnienie dla wiceprezydenta

W lutym przeprowadzona została kontrola w trakcie, której ustalono, iż Prezydent Miasta Bielska-Białej nie wykorzystał łącznie 33 dni zaległego urlopu wypoczynkowego, do którego nabył prawo w latach 2021 i 2022 roku. Ponieważ w trakcie kontroli stwierdzono nieprawidłowości dotyczące wykorzystywania urlopów wypoczynkowych, skierowano do pracodawcy środki prawne przewidziane ustawą.

Jak ustalił portal, upomnienie otrzymał wiceprezydent Przemysław Kamiński, który wykonywał czynności z zakresu prawa pracy wobec prezydenta Bielska-Białej. Zwróciliśmy się do niego z pytaniem, z jakich względów najważniejszy urzędnik w mieście nie korzysta z przysługującego mu prawa do urlopu.

- Muszę i dyscyplinuje na ile mogę, by mój szef korzystał z urlopu wypoczynkowego - zapewnia wiceprezydent. Być może w ostatnim czasie urzędnik stał się bardziej stanowczy, bo jak dowiedział się portal, prezydent Klimaszewski przebywał na urlopie w lipcu, a kolejny rozpoczął... 10 sierpnia. 

Bartłomiej Kawalec
[email protected]