Wczoraj na Koziej Górce odbyła się msza św. wchodząca w skład tegorocznej „Ewangelizacji w Beskidach”. Była modlitwa, czas na zadumę w otoczeniu natury, a na koniec poczęstunek chlebem upieczonym przez ewangelizatorów z Jawiszowic.

Motywem przewodnim spotkania było przebaczenie. Kazanie na „Stefance” wygłosił proboszcz parafii w Cięcinie i jeden z opiekunów jawiszowickiej wspólnoty ewangelizacyjno-formacyjnej ks. Henryk Zątek. Duchowny zauważył, że przebaczenie to jeden z najtrudniejszych tematów chrześcijaństwa.

Proboszcz z Cięciny dodawał, że często mylimy przebaczenie z okazywaniem przebaczenia. - Niektórym ludziom nie wolno okazywać przebaczenia. W sercu przebaczamy z trudem, ale nie wolno tego okazywać, aby nie ośmielić ich do dalszych krzywd. Są oczywiście takie krzywdy, które sprawiają, że oddalamy się od pewnych ludzi, nie chcemy mieć z nimi nic wspólnego. Całe życie będę to pamiętał, będę miał zadrę w sercu, umrę z tym, ale nie życzę im niczego złego, nie przeklinam ich, nawet się za nich modlę - wyjaśniał.

Duchowny zaznaczał też, że przebaczenie nie oznacza pozwolenia na dalsze krzywdy ani okazywania słabości, ale jest aktem duchowej siły. - W rodzinach, gdzie ludzie nie potrafią się pogodzić, nie podają sobie ręki, nie rozmawiają przez lata, to niszczy całe życie duchowe i psychiczne człowieka - dodawał.

Na zakończenie każdy mógł przyjąć błogosławieństwo i namaszczenie tzw. rychwałdzkim olejkiem radości. Częstowano także domowym chlebem z Jawiszowic. Organizatorem spotkań w górach jest Fundacja „Rodzina w Służbie Człowieka”, działająca przy franciszkańskim sanktuarium Matki Bożej Rychwałdzkiej. Od 12 lat podczas wakacyjnej „Ewangelizacji w Beskidach” na kolejnych szczytach pojawiają się ludzie z różnych wspólnot z terenu diecezji bielsko-żywieckiej, archidiecezji katowickiej i krakowskiej oraz z zagranicy.

bb

Zdjęcia: diecezja bielsko-żywiecka/Niedziela na Podbeskidziu