Kosztowały ćwierć miliona złotych, kilka posadził prezydent. Nie minął rok, a sadzonki usychają
Jesienią zeszłego roku wzdłuż ul. Krakowskiej w Bielsku-Białej uroczyście zasadzono 273 drzewa - klony, platany, brzozy, kasztanowce, a także jabłonie i śliwy. Ich zakup, posadzenie i pielęgnacja kosztowała miasto blisko 250 tys. zł. Nie minął nawet rok, a jak poinformował nas mieszkaniec, część drzewek nie jest właściwie pielęgnowana i najzwyczajniej zamiera. Urzędnicy mają pełną świadomość problemu i uspokajają - wykonawca dał trzyletnią gwarancję i drzewka zostaną wymienione.
Nasadzone drzewa miały symbolizować 300. rocznicę jubileuszu nadana praw miejskich Białej. Kosztowały niemało, bo ponad 900 zł za jedną sadzonkę. Pierwsze drzewko symbolicznie zasadził prezydent Jarosław Klimaszewski w towarzystwie radnych - Karola Markowskiego i Szczepana Wojtasika.
Wyszło po 900 zł za sztukę
- Upamiętniamy jubileusz akcentem ekologicznym w postaci nasadzenia 300 drzew w trzy dni. Wiemy, że mieszkańcy lubią drzewa i cieszą się, kiedy ich przybywa - mówił sadząc drzewka prezydent.
Jeszcze przed nasadzeniami nasz portal informował o przetargu, jaki rozstrzygnął Ratusz. W rzeczywistości dotyczył zakupu i nasadzeń trochę mniejszej liczby drzew - 273 sztuk za kwotę 248 tys. zł. Miejsca nasadzeń, gatunek oraz rozmiary sadzonek zostały dobrane tak, aby nie zawadzać o linie energetyczne. Kilka dni temu mieszkaniec tego rejonu miasta poinformował naszą redakcję, że drzewka usychają.
- Wycięto starodrzew i posadzono „tyczki”, które się nie przyjęły. Naliczyłem 50 uschniętych drzew. Nikt tego nie podlewa, nie pielęgnuje, a jak zwykły śmiertelnik jak musiał podpiąć się do kanalizacji miejskiej i trzeba było usunąć jedno drzewo to urzędnik nękał nas kilka razy - pisze w wiadomości do redakcji.
Jesienią będą wymieniać
Według specyfikacji ubiegłorocznego przetargu sadzonki miały zostać wyposażone w rury drenażowe służące do ich podlewania. Firma, która wykonała nasadzenia miała drzewa podlewać i przycinać ich korony. W przypadku obumarcia z kolei wymienić. Zgłoszenie mieszkańca potwierdziliśmy na miejscu, rzeczywiście spora liczba drzew usycha. Nie zostały jeszcze wymienione w ramach gwarancji.
- Mamy świadomość tego, że sadzonki usychają. Drzewa objęte są trzyletnią gwarancją, te które uschły zostaną wymienione. Jednak sadzenie drzew nie powinno odbywać się w środku lata, ponieważ znów mogą uschnąć. Wymiana odbędzie się najprawdopodobniej w październiku - mówi naczelnik Wiesław Maj.
Adam Kanik
[email protected]

Oceń artykuł:
18 105