Żegnają wspaniałego człowieka. Przekazano pierwsze okoliczności katastrofy lotniczej - foto
Gwałtowna utrata wysokości w trakcie zakrętu po starcie z lotniska była przyczyną wypadku, do jakiego doszło w niedzielę w Lipowej. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, ultralekki samolot runął z ok. 40 metrów i stanął w płomieniach.
Na stronach Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych pojawiła się informacja o niedzielnym wypadku lotniczym w Lipowej. Wynika z niej, że do wypadku doszło o godz. 9.00. W katastrofie lotniczej zginął 75-letni mężczyzna, który leciał ultralekkim samolotem typu J-1B Prząśniczka.
Czytaj: Katastrofa lotnicza w Lipowej. Samolot spadł i spłonął, nie żyje jedna osoba - foto
- Samolot ultralekki po starcie z pola w miejscowości Lipowa i osiągnięciu wysokości około 40 m nad terenem rozpoczął zakręt w stronę opadającego terenu. Zakręt nagle pogłębił się, a samolot przeszedł w pionowe nurkowanie i zderzył się z ziemią, zapalił i całkowicie spłonął. Pilot poniósł śmierć na miejscu.
Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi Prokuratura Rejonowa w Żywcu. Postępowanie prowadzone jest w kierunku spowodowania wypadku komunikacyjnego, którego następstwem jest śmierć człowieka. Z naszych ustaleń wynika, że moment katastrofy widział co najmniej jeden naoczny świadek i to jego zeznania będą kluczowe dla wyjaśnienia okoliczności wypadku. Samolot nie posiadał bowiem czarnej skrzynki.
Zmarłego żegna Aeroklub Bielsko-Bialski. - Z ogromnym smutkiem informujemy, że w niedzielę, śmiercią lotnika, zginął Bogusław Chachlowski, wspaniały człowiek z wielkim sercem przepełnionym lotnictwem. To w dużej mierze dzięki Niemu odbywało się nasze lipcowe szybowcowe szkolenie podstawowe.
bb
Oceń artykuł:
49 11