Wyremontowana w 2007 roku Studnia Luschki stała się historyczną atrakcją Bielska-Białej, ale jej stan techniczny znów nie jest najlepszy. Z wnioskiem o remont XIX-wiecznego zabytku techniki wystąpili radni. Właściciel terenu nie ma takich planów. 

„Studnia Luschki” to nazwa zbiornika regulującego ciśnienie wody, który jest częścią historii bielskich wodociągów i kanalizacji. Swoją nazwę zawdzięcza postaci prof. Gustawa Luschke. Z powodu narastających problemów związanych z brakami w dostawie wody, które zaś spowodowane były dynamicznym rozwojem przemysłowym, powierzono mu zadanie rozwiązania problemu niedoboru wody w mieście.

W początkowym okresie problem dotyczył głównie zakładów przemysłowych. Fabryki czerpały wtedy wodę m.in. z Białej, ale źródła nie gwarantowały stabilności. W trakcie upalnych dni często dochodziło do ich przymusowego wstrzymania. Pod koniec lat 80. XIX wieku Bielsko-Bialskie Towarzystwo Przemysłowe zleciło profesorowi Szkoły Przemysłowej oszacowanie ilości wody niezbędnej do zasilenia obu miast.

Gustav von Luschke swoje obliczenia przedstawił radnym w 1890 roku. Przez kolejne miesiące dyskutowano, czy proponowane rozwiązanie jest zasadne, ponieważ sami mieszkańcy Bielska początkowo nie byli zainteresowani budową wodociągu. Żyli w przekonaniu, że woda, którą pobierali ze swoich studni, jest wystarczająca. Dopiero przeprowadzone końcem XIX wieku analizy wskazały na fatalną jej jakość.

Jakie było to rozwiązanie? W listopadzie 1892 roku Gustav von Luschka omówił na forum Rady Miejskiej Bielska projekty wodociągów przedstawione przez barona Carla von Schwarza z Wiednia, firmę Niklas & Rumpel oraz Adolfa Kobierskiego. Władze przyjęły rozwiązanie zaproponowane Schwarza oraz podjęły decyzję o rezygnacji ze współpracy z Białą. Projekt Schwarza zakładał wykonanie dwóch ujęć wody, w tym wody pitnej oraz do użytku gospodarczego w części Wapienicy, w tzw. Dolinie Ludwiki.

Trzy lata później zakończono prace budowlane i do Studni Luschki doprowadzano wodę rurociągiem o długości 22 km. Składało się na to 68 zasuw, 18 spustów, 165 podziemnych hydrantów, 265 przyłączonych budynków oraz 16 publicznych zdrojów ulicznych. Instalacja kończyła swój bieg właśnie w zabytkowej „studni”, dalej woda spływała grawitacyjnie do miejskiej sieci wodociągowej i docierała do kamienic w centrum miasta. Dzięki tej inwestycji problem niedoboru wody został znacznie złagodzony.

Niestety prof. Luschka nie doczekał otwarcia wodociągu - zmarł młodo w wieku 42 lat. Dla uczczenia pamięci człowieka, który kilka lat życia poświęcił pracom związanym z realizacją tego przedsięwzięcia, radni podjęli uchwałę o nazwaniu zbiornika „Studnią Luschki”, która jest dziś historyczną atrakcją, ale nie zawsze tak było. Obiekt przez wiele lat ulegał całkowitej degradacji. Sytuacja zmieniła się dopiero, gdy przejęła go Aqua i w 2007 roku przeszedł remont. Zaaranżowano zielony skwer i pojawiły się drewniane pergole.

Czas jednak robi swoje i widać m.in. uszkodzenia elewacji. Uwagę na stan budynku zwrócili radni PiS - Michał Guzdek i Paweł Korzondkowski, którzy napisali w tej sprawie do prezydenta miasta. - Oddana do użytku w 1895 roku studnia Luschki jest jednym z ciekawszych obiektów historycznych znajdujących się na Górnym Przedmieściu. Bywa często podziwiana przez turystów i mieszkańców. Tynk zewnętrzny w wielu miejscach odpada, co wygląda dość nieestetycznie - argumentują w interpelacji.

W odpowiedzi wiceprezydent Adam Ruśniak poinformował, że skierowane zostało pismo do właściciela nieruchomości - spółki Aqua, w celu podjęcia ewentualnych działań zgodnie z kompetencjami. Prac remontowych jednak nie będzie. Miesiąc po odpowiedzi na interpelację radnych zapytaliśmy, czy Aqua zamierza podjąć jakieś działania w celu renowacji zabytku. - Studnia Luschki była odrestaurowana w 2007 roku. W związku z tym na razie nie ma planów ponownego odnowienia obiektu - brzmi odpowiedź.

ak