Władze Bielska-Białej nie zgadzają się, że obraz przedstawiający meksykańską artystkę z wizerunkiem Najświętszego Serca Pana Jezusa obraża uczucia religijne. Odpowiedź na pismo radnego Konrada Łosia pełne jest uszczypliwych uwag.

Pismo szefa klubu PiS złożono na przełomie czerwca i lipca. Radnego bulwersowały działania Galerii BWA, w tym organizacja - ich zdaniem - kontrowersyjnych wydarzeń wspierających środowiska LGBT (szczegółowo pisaliśmy Oburzenie w PiS. Miejska instytucja promuje wydarzenie kontrowersyjną grafiką? - foto).

Adam Ruśniak nim odpowiedział na interpelację postanowił... pouczyć radnego. Zdaniem wiceprezydenta wieloletni radny i były kandydat na prezydenta Bielska-Białej źle interpretuje stan prawny i uważa, że Galeria Bielska BWA jest zarządzaną przez gminę. Tymczasem zgodnie z prawem, to dyrektor instytucji zarządza nią i reprezentuje na zewnątrz. - Teza zawarta w tytule Pana interpelacji nie znajduje potwierdzenia w obowiązującym stanie prawnym i może wprowadzać w błąd - pisze Ruśniak.

Wiceprezydent odniósł się także do negatywnej interpretacji obrazu„Santo Subito - Frida”. Adam Ruśniak w tym celu cytuje przewodnik po wystawie autorstwa Agaty Smalcerz, dyrektor BWA. Wyjaśniono w nim, że Frida Kahlo, to meksykańska artystka, która tęskniła za macierzyństwem, a swoje cierpienie przekuła w sztukę, dzięki której zapisała się w historii, choć sukces odniosła dopiero wiele lat po śmierci.

Bartłomiej Jarmoliński uczynił ją jedną z bohaterek cyklu „Santo Subito”, w którym reinterpretuje proces beatyfikacji, odnosząc go do sytuacji, której doświadczają współcześni celebryci za pośrednictwem mediów.

- „W serii obrazów, nazwanych hasłem rozpowszechnionym m.in. w czasie oczekiwania wiernych na szybką beatyfikację papieża Jana Pawła II, pojawiają się artyści, którzy są ogromnie ważni dla światowej kultury, a których rozgłos związany jest często z ich przedwczesną śmiercią. Stali się symbolami, a ich nazwiska usankcjonowane, lub wręcz sprzedane jako marki”. Czy naprawdę zdaniem Pana Radnego jest to dzieło „obrażające kulturę” lub uczucia religijne? - pyta radnego Łosia wiceprezydent Ruśniak.

Dalej jest jeszcze ciekawiej. Adam Ruśniak „wczytując się w treść interpelacji zauważa jak właściwie i precyzyjnie zostały zdiagnozowane oraz określone potrzeby, a także kierunki operacyjne” w przyjętej przez radnych Strategii rozwoju kultury Bielska-Białej do 2030 roku, gdzie pośród celów operacyjnych znajduje się m.in. budowa kapitału kulturowego Bielska-Białej poprzez edukację i kształtowanie postaw.

- W kontekście Pana zarzutów uwidacznia się konieczność znacznego zwiększenia ilości działań w obrębie kierunku K.80 - wsparcie uczestników wydarzeń kulturalnych w odbiorze i interpretacji treści (na przyklad oprowadzania kuratorskie, kluby dyskusyjne, spotkania z twórcami) - pisze wiceprezydent, który ubolewa, że radny Łoś nie znalazł czasu na spotkanie z Bartoszem Jarmolińskim, gdy w ramach obchodów Miesiąca Dumy opowiadał w Galerii Bielskiej BWA o swojej twórczości i można było zadać mu pytania.

Na koniec wiceprezydent rzeczowo odniósł się do pytań szefa klubu PiS, w którym wyjaśnił, że BWA na wydarzenia w ramach Miesiąca Dumy wydatkowało ok. 50 tys. zł, a promowanie wydarzeń realizowanych przez instytucje kultury w oparciu o dzieła, które są w zasobie tej instytucji i z uwzględnieniem spotkań, które w ramach tego przedsięwzięcia w tej instytucji się odbywają, jest jak najbardziej uzasadnione..

- Wydaje się, że jak dotychczas, jedynym działaniem mającym na celu polaryzację społeczeństwa i wywołanie kontrowersji wokół wydarzeń odbywających się w przestrzeni Galerii Bielskiej BWA w ramach Miesiąca Dumy, na które wstęp był dobrowolny, a rzetelna informacja pozwoliła potencjalnym uczestnikom na wyrobienie sobie opinii czy chcą w niej wziąć udział, jest jednoznacznie negatywna interpelacja Pana Radnego. Muszę również podkreślić, jak bardzo cieszy mnie fakt, że Pan Radny z taką mocą podkreśla, że Galeria Bielska BWA oraz jej przestrzenie należą właściwie do wszystkich mieszkańców miasta, bo znając otwartość i wysokie kompetencje Pana Radnego jestem głęboko przekonany, że w tym słowie zawierają się również mieszkańcy naszego miasta zaliczający się do wszystkich mniejszości - kończy Adam Ruśniak.

bb