Niezabudowana miejska działka obok Cavatiny, która od lat wykorzystywana jest jako parking, wkrótce trafi na sprzedaż. Zgodę na transakcję w czerwcu wyrazili radni, choć negatywną opinią w tej sprawie wyraziła Rada Osiedla Grunwaldzkiego. Także mieszkańcy chcą zablokować plany władz miasta, bo uważają, że w centrum występuje deficyt miejsc parkingowych. Tymczasem chrapkę na ten teren ma m.in. deweloper.

To kolejna konfliktowana sytuacja na osiedlu Grunwaldzkim po bojkocie miejskich planów związanych ze wzniesieniem nowej siedziby Banialuki w miejscu obecnego parkingu obok stacji PKP Bielsko-Biała Lipnik. Działka u zbiegu ul. Dworkowej i Sempołowskiej, vis a vis Cavatiny, od lat wykorzystywana jest jako parking.

Większa wymiana z wojewodą 

Gdy w 2015 roku wyburzono dawną halę szedową należącą pierwotnie do przedsiębiorstwa mistrza sukienniczego Dawida Grunewalda, a po II wojnie światowej wchodzącą w skład Merilanay, parking powiększono. MZD za czasów prezydentury Jacka Krywulta snuło wizję realizacji w tym miejscu parkingu z prawdziwego zdarzenia, a władze miasta przystąpiły do rozmów z wojewodą, by pozyskać teren.

Do umowy darowizny i wymiany gruntów ze Skarbem Państwa finalnie doszło jednak dopiero jesienią 2020 roku. Miasto nabyło trzy nieruchomości - obok terenu przy Cavatinie, również zabudowaną działkę przy placu Fabrycznym oraz nieruchomość przy ul. Rucianej w Kamienicy. W zamian gmina przekazał tereny, gdzie znajduje się Zespół Państwowych Szkół Muzycznych oraz działkę przy siedzibie Komendy Miejskiej PSP.

Z planów budowy miejskiego parkingu ostatecznie nic nie wyszło, bo teren poza wielokrotnym utwardzaniem chluby nie przynosi i wiele razy po opadach zamieniał się w wielkie bajoro. Gdy kilka lat temu vis a vis parkingu ruszyły wyburzenia dawnych zabudowań Polsportu i budowę rozpoczęła Cavatina, pojawił się pomysł, by inwestor wybudował w tym miejscu parking podziemny we współpracy z gminą.

Dwukondygnacyjny parking podziemny

Firma nadal zainteresowana jest nabyciem tego terenu, ale ma nowy pomysł na przeznaczenie działki. Podczas czerwcowej sesji Rada Miejska podjęła uchwałę „w sprawie wyrażenia zgody na sprzedaż kompleksu nieruchomości” przy ul. Dworkowej i Sempołowskiej. To łącznie trzy działki o powierzchni ponad 41 arów.

- Cavatina wystąpiła o wydanie warunków zabudowy dla tego terenu - wyjaśnia wiceprezydent Przemysław Kamiński. Wydał je Urząd Miejski w Czechowicach-Dziedzicach, bo miasto jest właścicielem terenu i nie mogło decydować we własnej sprawie. - Inwestor chciałby wznieść na działce atrakcyjny budynek użyteczności, częściowo publicznej. W planach jest stworzenie dwukondygnacyjnego parkingu podziemnego, biur oraz kilku sal konferencyjno-koncertowych - wyjaśnia urzędnik. Nowy obiekt swoją wysokością byłby zbliżony do zabudowań sąsiadującego z nim Teatru Grodzkiego, ale niewielka część mogłaby zostać wzniesiona znacznie wyżej - do wysokości wybudowanego kilka lat temu bloku przy rondzie.

Przeciwko takim planom protestują mieszkańcy dwóch okolicznych osiedli. - Samochody parkują dosłownie wszędzie, na wszelkich trawnikach, wysepkach, osiedlach, nawzajem siebie blokując - pisze w liście do redakcji mieszkanka, która zwraca uwagę, że w centrum działa wiele instytucji, a liczba miejsc parkingowych jest zbyt mała. - Tylko wspólny sprzeciw przeciw kolejnemu biurowcowi w centrum, w zamian za tak długo wyczekiwany parking wielokondygnacyjny, (...) daje nam szansę na spełnienie marzeń - brzmi apel.

Rada Osiedla opiniowała negatywnie

Negatywnie sprzedaż terenu obok Cavatiny opiniowała Rada Osiedla Grunwaldzkiego, ale stanowisko to nie było wiążące ani dla radnych, ani dla władz miasta. Zapytany o powody takiej decyzji przewodniczący Leszek Caputa uzasadnia, że mieszkańcy oczekują, by na miejskim gruncie nadal działał parking. - Jego likwidacja spowoduje utratę kolejnych miejsc parkingowych. Tam parkują mieszkańcy, interesanci i pracownicy Ratusza, a jak na Stadionie Miejskim organizowane są mecze, to tak samo z tego terenu korzystają kibice. Nie możemy pozwolić na utratę tego parkingu, w kontekście, gdy miasto planuje również likwidację parkingu przy ul. PCK i Broniewskiego, gdzie powstać ma Banialuka - wyjaśnia szef Rady Osiedla.

Z takim przedstawieniem sprawy nie zgadza się wiceprezydent Kamiński. - Mamy analizę zajętości miejsc parkingowych w tym rejonie i są godziny, gdy na parkingach jest pusto - zapewnia urzędnik. W promieniu kilkuset metrów popołudniami czy weekendami, gdy organizowane są wydarzenia kulturalne lub sportowe, parkować można na placu Ratuszowym, przy ul. Dmowskiego, obok stadionu, a także przy ul. PCK.

- Po wybudowaniu Banialuki parking podziemny, który powstanie pod budynkiem, będzie ogólnodostępny. W planach jest budowa także mniejszego parkingu naziemnego, gdzie działać będzie targowisko - zapewnia wiceprezydent. Po tym, jak zgodę na sprzedaż terenu przy obok Cavatiny wyrazili bielscy radni, grunt trafi na ogólnodostępny przetarg. Terenem oprócz Cavatiny ma także interesować się deweloper.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]