Przelecieli nad K2! Historyczny wyczyn członków Aeroklubu Bielsko-Bialskiego - foto i film
Sebastian Kawa wspólnie z Sebastianem Lampartem jako pierwsi w historii przelecieli szybowcem nad K2 (8611 m n.p.m.). Do epokowego wydarzenia z udziałem członków Aeroklubu Bielsko-Bialskiego doszło w sobotnie popołudnie.
To spełnienie marzeń absolutnej legendy światowego szybownictwa, który latał już nad Mount Everestem (8848 m n.p.m.). Szybownicy do lotu nad K2 wystartowali z lotniska w pakistańskim Skardu, które jest położone na wysokości ponad 2 tys. m n.p.m. i ok. 110 km od drugiego najwyższego szczyt świata.
Utytułowany szybownik do wyprawy przygotowywał się od wielu miesięcy. Załoga kompletowała sprzęt, montowała wszystkie niezbędne części, w tym anteny, transponder czy butle z tlenem oraz pozyskiwała niezbędne pozwolenia. Transport szybowca odbywał się przez Turcję, Iran aż do Pakistanu. - Musimy mieć sprzęt zdwojony, bo latając gdzieś 100 km od lotniska w Skardu, nad lodowcem, który ma dno doliny na 4000 m, my jako piloci powinniśmy używać tlenu - mówił o przygotowaniach Sebastian Kawa.
Wielokrotny mistrz świata nad K2 przeleciał szybowcem niemieckiej produkcji - Schleicher ASH 25 wyposażonym w aparaturę tlenową. Model ten kiedyś był szybowcem sportowym, a takich w kraju już się nie produkuje. - Niewątpliwą zaletą tego modelu jest to, że jest wyposażony w silnik, który co prawda nie wyniesie nas na 7000 m, ale pozwoli wystartować z lotniska - mówił Kawa przed wylotem w Karakorum.
mis, bb
Zdjęcie: profil FB Marcin Jamkowski
Oceń artykuł:
126 8