19 lipca 2024 roku zapisze się w historii Rekordu - dziś, po raz pierwszy w 30-letniej historii, klub zagra na szczeblu centralnym. - Skład na Chojniczankę jest już prawie wykrystalizowany - mówi Dariusz Klacza, który myśli nad dwoma nazwiskami.

- Przygotowania do sezonu przebiegały zgodnie z planem - dodaje szkoleniowiec Rekordu - Zawodnicy bardzo ciężko przepracowali okres przygotowawczy, w którym rozegrali zaplanowaną liczbę minut w sparingach. Celem naszej pracy było poprawienie poszczególnych faz gry i wprowadzenie do zespołu nowych zawodników. Cele zostały wdrożone w stu procentach - zapewnia dalej 37-latek. 

Skład na piątkowy mecz z Chojniczanką ma już prawie wykrystalizowany. - Zastanawiamy się jeszcze nad dwoma ustawieniami osobowymi w naszym składzie, ale to jest kosmetyka. Kluczem do selekcji było to, aby skład wykrystalizować jak najpóźniej. Zawodnicy dalej walczą i głęboko wierzą, że to akurat oni będą mogli zagrać w Chojnicach. To podnosi poziom rywalizacji i poziom treningu - wyjaśnia trener Rekordu.

O co walczyć będzie klub? - Największą siłą zespołu jest to, że drużyna jest w procesie od dłuższego czasu. Zawodnicy wiedzą, jakie mamy fazy, z jakiego ataku strzelamy największą liczby bramek, w jakiej obronie jesteśmy skuteczniejsi lub jaki scenariusz możemy wymyślić na danego przeciwnika. Mała liczba transferów nie była spowodowana złą sytuacją finansową tylko dokładnie przemyślana strategią. Strategią, w której nie chcieliśmy zerwać nici procesu, w jakim pozostajemy razem od roku czasu. Rekord będzie intensywny, Rekord będzie konkretny w poszczególnych fazach gry, Rekord będzie stanowił jedność na boisku oraz poza nim. Wierzymy głęboko w to, że da nam to coś więcej niż tylko utrzymanie - mówi trener Klacza.

Historyczny sukces sprawił, że głębiej do kieszeni sięgnąć musiały władze klubu. - Prezes Janusz Szymura zapewnił zespołowi takie warunki do pracy, że nikt nie musi szukać dodatkowych zarobków w czasie wolnym. W pełni profesjonalnie skupiamy się w stu procentach na treningach oraz meczach - przyznaje obrońca Konrad Kareta. Dla niego będzie to już siódmy sezon spędzony w Cygańskim Lesie.

Kapitana drużyny także pytamy o cel w debiutanckim sezonie. - Celem minimum będzie utrzymanie. Chcemy, by Rekord w każdym meczu grał odważnie, pewny swoich umiejętności i potencjału, który z pewnością jest w naszym zespole. Jesteśmy zgraną ekipą, atmosfera w zespole to nasz duży atut, który przekłada się na dyspozycję prezentowaną na boisku. Był to ważny czynnik, który przyczynił się do wywalczonego awansu. Dlaczego nie mielibyśmy zostać „czarnym koniem” rozgrywek? Z optymizmem patrzymy na nasz debiut. Jesteśmy gotowi na pierwszy mecz i do Chojnic jedziemy po trzy punkty - dodaje 29-latek.

Piątkowy mecz Rekordu z Chojniczanką o godz. 19.30. TVP nie będzie go transmitować.

bak