W Parku Słowackiego w ostatnich dniach nie działała żadna fontanna - skarży się mieszkanka. W ślad za skargą udaliśmy się na miejsce, gdzie okazało się, że pretensje są częściowo uzasadnione. Ostatnia powódź kolejny raz uszkodziła jedną z fontann.

- Są ogromne upały, a nie ma możliwości, żeby się ochłodzić. Mgiełka wodna sprawiała, że chociaż trochę można było sobie ulżyć. Jak iść na spacer, skoro nawet pies nie ma możliwości, żeby się trochę zmoczyć? - pisała zdenerwowana mieszkanka. - Powinni postawić chociaż jakieś kurtyny wodne - dodaje.

Udaliśmy się na miejsce, gdzie szybko okazało się, że treść tego zgłoszenia tylko częściowo pokrywa się z prawdą, bo Dmuchawiec działa bez zarzutów. Pozostałe jednak rzeczywiście były wyłączone. O sprawę zapytaliśmy w magistracie. Tam usłyszeliśmy, że fontanna o nazwie Wulkan wkrótce zostanie uruchomiona, podobnie jak fontanna znajdująca się przy parkingu wielopoziomowym w pobliżu BCK.

Gorzej wygląda sytuacja z fontanną Castello Re, która niedawno, po prawie trzech latach awarii i wydanych dziesiątkach tysięcy złotych, została naprawiona. Wymieniono wtedy cały osprzęt - instalacje wodne, elektryczne, elektroniczne, dysze i oświetlenie. Niestety działała tylko nieco ponad miesiąc.

W czasie powodzi na początku czerwca zalane zostały sterowniki i to jest powód tego, że fontanna znów nie działa. - Robimy wszystko, żeby przywrócić ją do działania - mówi naczelnik Wiesław Maj. Na prośbę mieszkańców w parku pojawią się kurtyny wodne. - Będziemy rozmawiać w tej sprawie z Aquą - dodaje.

ak