Z redakcją skontaktował się Czytelnik, który mieszka w bliskim sąsiedztwie przebudowanego w ubiegłym roku przedszkola w Kamienicy. Jego niepokój wzbudził fakt, że w ciągu kilku tygodni dwukrotnie na terenie placówki musieli interweniować strażacy. Dopatruje się błędów, popełnionych przy budowie. Urzędnicy stanowczo zaprzeczają i mówią, że wspomniane sytuacje były tylko incydentami.

- Proszę przyjrzeć się sytuacji w Przedszkolu nr 30 w Kamienicy, gdzie w ostatnim czasie aż dwa razy interweniowali strażacy z OSP. Piękny budynek otwarto w zeszłym roku, czyżby zostały popełnione jakieś błędy? Nie chcę mówić o „bublu”, ale takie sytuacje, gdzie w przedszkolu notorycznie jest zalewana piwnica i klatka schodowa, powodują zaniepokojenie - pisze do redakcji mieszkaniec okolicy.

Jak zawsze, każde zgłoszenie otrzymane od naszych Czytelników traktujemy poważnie. Dlatego o informacje na temat zgłoszonej sprawy zwróciliśmy do Ratusza. Urzędnicy zarzuty stanowczo odpierają.

- Taka sytuacja nie ma miejsca. Na terenie Przedszkola nr 30 nie dochodzi do częstych zalewań piwnicy czy klatki - mówi Małgorzata Pająk-Borecka, zastępczyni naczelnika wydziału inwestycji. Urzędniczka tłumaczy, że w 2023 roku zakończono inwestycję polegającą na rozbudowie historycznego budynku przedszkola, dobudowano nowy segment, a piwnica zlokalizowana jest w pierwotnej części placówki, nowa część nie jest podpiwniczona.

- Faktycznie „stare” przedszkole w latach ubiegłych borykało się z problemem wilgoci w piwnicy ze względu na swoje położenie w pobliżu cieku wodnego. Podczas rozbudowy wykonano również roboty remontowo - adaptacyjne w pierwotnej części - wykonano izolację fundamentów, jak również dodatkowy drenaż. Roboty te rozwiązały problem wilgoci i napływu wody przez ściany fundamentowe. Od momentu oddania do użytkowania obiektu, przedszkole nie zgłaszało problemu - dodaje urzędniczka.

Co zatem z sytuacjami, o których pisze Czytelnik? Do zalania piwnicy pod starszą częścią placówki doszło podczas powodzi, która miała miejsce 4 czerwca, w związku z ponadnormatywnymi opadami.

Z kolei 5 lipca z kolei doszło do awarii reduktora przy przyłączu wody, które również znajduje się w piwnicy „starego” obiektu. Doszło wtedy do zalania pomieszczeń piwnicznych, ale ponieważ obiekt jest objęty gwarancją wykonawcy, jeszcze tego samego dnia przeprowadzono niezbędne prace naprawcze. Ze względu na wspomnianą awarię placówka była przez jeden dzień wyłączona z użytkowania.

- Wobec powyższych incydentalnych przypadków, obejmujących zalanie wyłącznie części zlokalizowanej pod pierwotnym budynkiem przedszkola wskazuję, że błędna jest teza o ciągłych podtopieniach - zapewnia Małgorzata Pająk-Borecka, która dodaje, że wszelkie prace realizowano zgodnie z projektem.

ak

Zdjęcia: własne i OSP Kamienica