Potoki, przepusty i koryta rzek w Hałcnowie są nagminnie zaśmiecane - alarmuje radna Anita Szymańska. Na prośby mieszkańców po niedawnej powodzi błyskawicznej udała się na przegląd cieków. Jej wnioski są zatrważające. 

- Po powodzi błyskawicznej zrobiłam przegląd potoków Słonica oraz Suchy Potok. Przeszłam zagajniki, koryta, zejścia i przepusty. Wytypowałam miejsca najbardziej zanieczyszczone osadami, naniesionymi gałęziami, drzewami, śmieciami, połamane urządzenia, betonowe przepusty. Cały raport przekazałam do pana prezydenta oraz Wydziału Ochrony Środowiska z prośbą o wystąpienie do Wód Polskich o uporządkowanie i oczyszczenie cieków, umocnienie brzegów i pogłębienie płytkich miejsc - tak aby naniesione osady nie blokowały przepływu wody i nie spiętrzały jej - relacjonuje radna z Hałcnowa.

Na podstawie jej działań, Urząd Miejski w Bielsku-Białej wystąpił do PGW Wody Polskie z wnioskiem o wykonanie prac na potokach. Jednakże w czasie ich przeglądu radna dostrzegła inny problem.

- Często sami sobie robimy krzywdę, wysypując do koryta rzeki odpady. Pal sześć jeśli to tylko trawa na skarpach, gorzej, że są tam deski, palety, szmaty, opony, worki - mówi radna Anita Szymańska. - To jest dramat, co ludzie potrafią wywalić do takich potoków, wszystko tam ląduje. Ludzie podjeżdżają samochodami i wyrzucają śmieci do rzeczki. Trzeba uświadamiać, że to jest nasze wspólne, a nie ogólnodostępny „niczyj” śmietnik - dodaje w rozmowie z portalem. Stąd apel, aby sprawę nagłośnić.

Pozostawianie odpadów w niedozwolonych miejscach jest ścigane i podlega karze wysokiej grzywny. Osoby będące świadkami procederu powinny za każdym razem poinformować o zaistniałej sytuacji najbliższą jednostkę policji. Przydatne będą zdjęcia i nagrania, podanie miejsca, godziny i rejestracji pojazdu.

ak

Zdjęcia: radna Anita Szymańska