Powraca temat bujnej roślinności, która zarasta skrzyżowania czy przejścia dla pieszych. Brak odpowiedniej widoczności wpływa na bezpieczeństwo kierowców i przechodniów. Są także skargi na cmentarze, gdzie ponoć spośród traw nie widać już grobów. Dlaczego tak się dzieje i kiedy problem zostanie rozwiązany?

W ostatnim czasie otrzymujemy wiele skarg od mieszkańców dotyczących bujnej roślinności, która uprzykrza im życie. Niekoszony trawnik ma tylu samo zwolenników, jak i przeciwników. Problem pojawia się, gdy trawa i chwasty na poboczach zaczynają utrudniać widoczność na skrzyżowaniach. I tego właśnie dotyczą otrzymywane przez nas zgłoszenia. Niektórzy podnoszą, że zarośnięte drogi psują estetykę miasta.

- Niewykoszona trawa, szczególnie wzdłuż dróg, stwarza niebezpieczeństwo. Niejednokrotnie, trawy i chwasty są wyższe od przejeżdżających pojazdów, powodują niedostateczną widoczność przydrożnych słupków, barier oraz znaków. Piszę, ponieważ ten temat wraca co roku i co roku urzędnicy mają ten sam problem - nierozstrzygnięty przetarg na wykaszanie traw. Dziwi mnie, że zadbana zieleń nie jest elementem dbania o estetykę miasta. Powiedzmy wprost - zadbana zieleń, brak dziur w jezdniach i zadbane elewacje budynków to pierwsze z czym konfrontują się przyjezdni - pisze do redakcji pan Bartosz

Kto odpowiada za koszenie traw w mieście? Za tereny miejskie, czy parki, odpowiada Ratusz, za ciągi komunikacyjne z reguły MZD, a za tereny na osiedlach mieszkaniowych zarządcy tych nieruchomości, czyli spółdzielnie. Skupmy się jednak na drogach, bo tutaj niebezpieczeństwo jest największe.

Pierwsze tegoroczne koszenie odbyło się w kwietniu i teraz prowadzone są prace interwencyjne. - Koszone są miejsca zagrażające bezpieczeństwu - okolice przejść dla pieszych, wysepek, skrzyżowań i wyjazdów z dróg podporządkowanych, czyli tam, gdzie widoczność jest najważniejsza. Zostały one wytypowane na podstawie naszych obserwacji oraz zgłoszeń - mówi Marcin Burdziński, zastępca dyrektora MZD.

- Oczekujemy na rozstrzygnięcie przetargu, w ramach którego odbędzie się dwukrotne kompleksowe koszenie w całym mieście - dodaje. Do końca lipca, jak słyszymy, sprawa powinna być załatwiona. Dlaczego jednak przetarg rozstrzygany jest dopiero końcem czerwca? Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Przetarg został ogłoszony późno, bo miasto nie miało zabezpieczonych środków. Znalazły się one dopiero poprzez wybór tańszych ofert i poczynionych oszczędności przy innych inwestycjach.

Przedmiotem przetargu, który w tym tygodniu powinien zostać zakończony, jest wykonanie prac związanych z bieżącym utrzymaniem pasa drogowego w zakresie koszenia trawy, przycinania i pielęgnacji żywopłotów i krzewów, koszenia poboczy, rowów i skarp. Wykonawca na przeprowadzenie drugiego koszenia będzie miał cztery miesiące od daty podpisania umowy. Ogólna sytuacja powinna poprawić się w lipcu.

Kolejna skarga, jaką otrzymaliśmy, dotyczy wysokiej trawy na cmentarzu komunalnym w Kamienicy. -Miejscami trawa po pas. Jeszcze chwila, a nie będzie widać grobów - komentuje pan Stanisław. Na m.in. jego prośbę o kwestię cmentarzy zapytaliśmy w Ratuszu. - Firma, która administruje cmentarze, czyli Zieleń Miejska kończy właśnie prace na terenie przy ul. Krasickiego, gdzie sytuacja była znacznie gorsza. Za dzień lub dwa koszenie będzie odbywać się w Kamienicy - odpowiada naczelnik Wiesław Maj.

Adam Kanik
[email protected]