W czwartek na parkingu przy Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej dojdzie do zbiórki kibiców Podbeskidzia, którzy będą protestować przeciwko polityce klubu. Coraz więcej sympatyków domaga się dymisji prezesa Krzysztofa Przeradzkiego. 

Zgromadzenie jest wyrazem niezadowolenia z kryzysu, w jakim od kilku miesięcy znajduje się klub. Podbeskidzia ma kilka milionów długu, po 22 latach spadło z hukiem z pierwszej ligi, a kolejne decyzje Krzysztofa Przeradzkiego doprowadziły do rezygnacji trenera Jarosława Skrobacza.

Sytuacja ta jest o tyle niezrozumiała, że trzy miesiące temu prezes Podbeskidzia zapewniał w rozmowie z naszym portalem, że jeśli dojdzie do najczarniejszego scenariusza, jakim jest spadek, to Jarosław Skrobacz jest najlepszym trenerem na taki moment. Na jaw wyszło także, że mijał się z prawdą, gdy mówił, że klub spłacił pożyczki. - Nie mamy już praktycznie żadnych pożyczek, mamy nikłe, które możemy w każdej chwili spłacić. Większość pożyczek została przekwalifikowana na sponsoring - mówił nam w marcu.

Jak ustalił portal, w marcu spółka zaciągnęła 1 mln zł pożyczki od Zakładu Gospodarki Odpadami i musi spłacić dług do 30 czerwca - taka informacja znajduje się w sprawozdaniu finansowym ZGO. Nieoficjalne ustaliliśmy, że prezes Przeradzki dług w ZGO poręczył wekslem. Komunalna spółka o zwrot pieniędzy jest spokojna, bo klub zobowiązał się, że spłaci pożyczkę... dotacją, która otrzyma do końca czerwca.

Aktualnie zadłużenie Podbeskidzia wynosić ma ok. 4,5 mln zł. Miasto szuka rozwiązań na wyjście z sytuacji, a najbardziej prawdopodobną opcją jest emisja nowych akcji, które objąć mają lokalni biznesmeni.

Te wszystkie informacje sprawiają, że kibice domagają się dymisji Krzysztofa Przeradzkiego. - Zbiórka pod stadionem na parkingu VIP dla wszystkich którym zależy na Naszym klubie i którym los Naszego klubu nie jest obojętny! Musi Nas być jak najwięcej! - piszą kibice w mediach społecznościowych. Początek zgromadzenia kibiców na parkingu przy Stadionie Miejskim w czwartek o godz. 15.00.

bak