Ekumeniczna uczta muzyczna. Tegoroczny festiwal był wielkim przeżyciem
Fenomenem jest to, że to jest projekt bardzo ekumeniczny, który łączy ludzi różnych wyznań, ale też ateistów, którzy licznie przychodzą na nasze warsztaty - mówi Michał Czulak, organizator Międzynarodowego Festiwalu Gospel w Bielsku-Białej.
- Prawdopodobnie rozmawiam z pierwszym orędownikiem gospel w Bielsku-Białej. Czy możemy powiedzieć, że przetarł Pan szlaki w tym nurcie muzycznym w naszym mieście?
Michał Czulak: - Niezupełnie, ponieważ pierwsze warsztaty gospel były organizowane w Bielsku-Białej przez Fundację Drachma, a później również przez Dom Kultury w Olszówce. Jeśli chodzi o początki gospel z moim udziałem, to były one takie, że obecny dyrektor MDK Małgorzata Motyka-Madej 11 lat temu podjęła ten trud, żeby zorganizować pierwsze warsztaty gospel w DK Olszówka. Z sentymentem wspominam, gdy po raz pierwszy przyjechałem na warsztaty do Cygańskiego Lasu. Ówczesna kierowniczka w tym czasie poszukiwała dyrygenta, by poprowadził chór gospel. Miałem to szczęście, że uczestniczyłem w tym niezwykłym wydarzeniu i tak rozpoczęła się moja przygoda z tym gatunkiem muzycznym w Bielsku-Białej.
- Za nami druga edycja Międzynarodowego Festiwalu Gospel w Bielsku-Białej i równocześnie edycja 11 warsztatów. Jakie są Pana wrażenia po festiwalu, którego jest Pan pomysłodawcą, organizatorem, a także dyrygentem i solistą?
- Tegoroczny festiwal był dla mnie niebywałym przeżyciem. W gospel wszyscy śpiewamy do tego samego Boga i już samo uczestniczenie w tej uczcie muzycznej, która jest ekumeniczna i ponad wszelkimi podziałami, bo łączy wiele kościołów i wyznań, wydaje się być w tym wszystkim najpiękniejsze.
Całą rozmowę z Michałem Czulakiem publikuje lokalny tygodnik „Kronika Beskidzka”. Nowe wydanie gazety ukazało się w czwartek i jest dostępne w kioskach czy salonikach prasowych. E-wydanie TUTAJ.
mis
Oceń artykuł:
20 4
Klauzula informacyjna ›