To była długa noc w Cygańskim Lesie. Upragniony awans, a jakże, dał wychowanek WIDEO
Po jedenastu latach gry w III lidze w sobotę historyczny awans wywalczył Rekord. Po końcowym gwizdku radości w Cygańskim Lesie nie było końca. - Wreszcie. Trzeba było długo czekać - mówi prezes Janusz Szymura. - Był jakiś stres, presja, ale podołaliśmy. Wiara była ogromna, wierzyliśmy, że ciężka praca zaprocentuje. To był długi sezon, gdzie trzeba było być solidnym przez cały rok - dodaje kapitan Konrad Kareta.
- To jest uczucie radości, szczęścia. Jak się o coś walczy przez wiele lat, to człowiek ma obawy, że coś się nie uda, nie powiedzie. Ten mecz w przeciwieństwie do wielu innych, nie był dla nas udany - mówił po końcowym gwizdku prezes klubu Janusz Szymura. - Były pełne obawy, jak to się skończy. Piękny gol Daniela Świderskiego, naprawdę chapeau bas, i później drużyna się rozkręcała. Jestem bardzo szczęśliwy, że decydującą bramkę o awansie zdobył Kacper Kasprzak, nasz wychowanek, niedawny maturzysta. Chłopak, który oddał tu już dużo serca. Wreszcie ten upragniony awans - mówił prezes Rekordu.
- Liczyliśmy się z tym, że możemy stracić bramkę, ale duże zespoły się podnoszą. Zespół się nie podłamywał, zagraliśmy bardzo dobrą drugą połowę. Zdobyliśmy zasłużonego gola - mówił trener Dariusz Klacza. - Poprawiliśmy to, co chcieliśmy po pierwszej połowie i wiedzieliśmy, że jak wejdziemy na swoje tory, to bramka jest kwestią czasu - ocenił zwycięskie spotkania kapitan drużyny Konrad Kareta.
Dzięki wygranej w ostatnim meczu Rekord z dorobkiem 75 punktów wygrał ligę i utrzymał przewagę nad drugimi w tabeli rezerwami Śląska Wrocław - 73 punktów, które w sobotę także wygrały. Wynik i skład w artykule Cygański Las oszalał! Rekord wygrywa ligą i po raz pierwszy w historii zagra w II lidze! - foto.
bb
Oceń artykuł:
124 4Komentarze 36
Taka forma długo pamiętanej wdzięczności.
Ale skąd mógłbyś wiedzieć.
Jeśli faktycznie Rekord dostaje 400 tysięcy (drobniaki, jak to nazwałeś), to informuję, że Podbeskidzie też dostaje takie drobniaki. Dokładnie ostatnie umowa to 500 tys. zł za sezon. Zrozum, że Podbeskidzie do dawnej II, a dziś I ligi, też doszło własnym sumptem, bez kasy miejskiej. To dawne czasy, ale tak właśnie było.
Wiem doskonale, co osiągnął Rekord. Szanuje Janusza Szymurę za jego pracę, zacięcie, pasję. Za to, że prywatne miliony daje na działalność klubu. Ale ubolewam, jak w tym mieście każdy klub, bez względu na dyscyplinę, jest wrogo nastawiony do drugiego. BKS walczy z BBTS-em, Rekord z Podbeskidziem, etc. Dramat ludzie. Przecież ta zdrowa rywalizacja sportowa jest z korzyścią dla każdego, a to środowisko jest tak zepsute...
W Rekordzie wzmocnienia muszą być i zapewne będą tylko takie, które dodadzą blasku drużynie, a nie przyjdą tylko dla kasy. Przykładem drużyna futsalu , w której kręgosłup od lat jest ten sam a dochodzą tylko tacy którzy chcą się związać z drużyną i oddadzą dla niej zdrowie.
Po końcowym gwizdku jakże piękne były to widoki gdy do swoich starszych "kolegów",aby cieszyć się z nimi z sukcesu wbiegły na murawę wszystkie dzieciaki i te starsze i te najmłodsze. Czuć było tą atmosferę życia w rodzinie jaką zapewne jest BTS Rekord Bielsko-Biała.
Gratulacje dla wszystkich z Rekordu bo do tych sukcesów każdy dołożył swoją cegiełkę, choćby najmniejszą.
P.S Pączek a ty się tak nie spinaj bo zawału dostaniesz. Masz też i ty w tym sukcesie swój udział.
Ludzie są spragnieni sukcesów i za sukcesem idą, aby sobie własne życie poprawić. Żenady za miliony łącznie ze mną nikt nie chce oglądać poza wyjątkami. Oczywiście że pójdę na mecz TSP jak to znowu będzie miało sens. Na mecz BKS-u też pójdę bo jestem z tego miasta i jest mi obojętne jak się nazywa klub który odnosi sukcesy. Ślubu jednak z żadnym z klubów nie brałem i jak ktoś nie chce grać dla nas kibiców to ja tam swojego miejsca nie widzę. O Rekord się nie martwię. 11 lat ciężką praca walczyli o ten awans , tam każdy zna swoje miejsce łącznie z najemnikami. Oni tam grają z sercem bo poza kasą jest atmosfera która łączy. Tam jest Rodzina. W Ceramedzie też tak było jeszcze nie tak dawno z naciskiem na było. Kończę tą dyskusje życzeniami powodzenia dla każdego klubu z mojego miasta.
Podbeskidzie po 22 latach spadło, ale się podniesie. I takich kibiców sukcesu jak ty właśnie nie potrzebuje. Chodź sobie od tej rundy na Rekord, jesteś chorągiewką, która jak Rekord będzie walczył o utrzymanie w 2 Lidze, wróci na Podbeskidzie, bo będą grali o awans... Żenada.
Ten najemnik Świderski to biegał od bramki do bramki sam z piłką przed każdym golem czy jednak był z drużyną I przez drużynę był obsługiwany. Zostawił na boisku serce i zdrowie czy odbierał tylko przelewy z klubu?
Jak uważasz że Podbeskidzie bez solidnego kręgosłupa da radę to uważaj abyś się w przyszłym sezonie nie witał z 3 ligą.
Ja pamiętam mecze Ceramdedu w trzeciej lidze bo je widziałem , a ty kiedy zacząłeś pojawiać się na meczach.
Byłem też na meczu BKS-u ( i wielu innych ) kiedy walczył o awans do 1 ligi ( ekstraklasa obecnie ).
A wiesz kiedy przestałem chodzić na TSP ? Córka mi powiedziała po pierwszym spadku do 1 ligi i po przechodzonym całym sezonie w 1 lidze na mecze, abym już kolejnego karnetu nie kupował, bo wieje nudą. Spała nieraz na moim ramieniu na meczu TSP. Na boisku nuda i na stadionie nuda. Taki klimat się zrobił nie do zniesienia.
Efekt końcowy: derby Bielska - Białej.
W przyszłym sezonie awans Rekordu i Tsp takie mam marzenie
zarówno przed Rekordem jak i Podbeskidziem cholernie ciężki sezon, by się utrzymać w tej drugiej lidze;
Rekord nie jest organizacyjnie i logistycznie przygotowany do gry szczebel wyżej, nawet w drugiej lidze będą problemy co najlepiej obrazuje wczorajszy dzień. Wielkie wyzwanie i ból głowy przed panem Szymurą, tu nie tylko chodzi o finanse, choć to istotny czynnik.
A Podbeskidzie? ; zobaczymy czy sobie poradzi ze znacząco niższym budżetem, czy podzieli los Sandecji.

Klauzula informacyjna ›