Wczorajsza powódź błyskawiczna w Bielsku-Białej wyrządziła szkody w Teatrze Lalek Banialuka. Zalany został jeden z magazynów, gdzie przechowywano rekwizyty. Lalki zostały wyłożone na widowni. - To nasze dziedzictwo - słyszymy.

Dyrekcja i pracownicy Banialuki liczą straty po wtorkowej powodzi błyskawicznej. W wyniku nawalnych opadów deszczu zniszczonych zostało ok. 50 lalek. Jest nadzieja, że część z eksponatów uda się uratować. Na szczęście, zalaniu uległ tylko jeden z magazynów, w którym były przechowywane. 

- Każda z lalek została ręcznie wykonana. Krawcowe szyły im ubrania, plastyczki malowały. To nasz skarb, nasze dziedzictwo - mówi dyrektor teatru Jacek Popławski. Uszkodzone lalki zostały wyłożone na widowni teatru i są suszone. Pracownicy Banialuki nie wykluczają, że mogą zostać wystawione na słońce, aby proces suszenia przyspieszyć. Lalki, których nie uda się uratować, zostaną najpewniej wyrzucone.

- Sprawdzamy, co się uda ocalić, a co jest do wyrzucenia. Na szczęście to są lalki emerytowane, które nie grają w aktualnych spektaklach, więc repertuar do końca sezonu jest bezpieczny - dodaje dyrektor. 

- Nieoceniona jest dla nas pomoc Państwowej Straży Pożarnej, dzięki której udało się opanować sytuację. Dziękujemy za wszystkie słowa wsparcia i otuchy, jakie płyną do nas od wczoraj. Nasze serce rośnie, że tak ogromna społeczność jest sercem z Banialuką! - przekazano. Dziś w Banialuce gościła stacja TVN.

ak

Zdjęcie: Teatr Lalek Banialuka