Mieszkańcy nie zwlekają i w sprawie zagospodarowania terenu w pobliżu rzeki Wapienica napisali list do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego. Wcześniej sami uzyskali wstępną zgodę zarządcy rzeki, by w korycie zainstalowano drabinki.

Do spotkania mieszkańców, radnych oraz przedstawicieli Wód Polskich doszło w Wapienicy końcem maja. - Oddolnym staraniem społecznym usunięta została jedyna przeszkoda w zagospodarowaniu terenu zgodnie z potrzebami społecznymi, ponieważ PGW Wody Polskie wyraziło zgodę na wykonanie drabinek zejściowych do Wapieniczanki - czytamy w piśmie skierowanym do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego.

- Dwa lata temu informowaliśmy o konieczności podjęcia działań w kwestii zabezpieczenia drabinkami wyjścia i zejścia do koryta rzeki, ze względu bezpieczeństwa osób korzystających z tego terenu w celach rekreacyjno-wypoczynkowych, teraz uprzejmie informujemy, że taka możliwość istnieje, a jej szybkość realizacji zależy od dobrej woli Pana Prezydenta - dodają mieszkańcy Wapienicy.

Czy drabinki uda się zainstalować jeszcze w tym sezonie? Szanse są całkiem spore, bo koszt nie jest wysoki, zaś mieszkańcy mogą liczyć na wsparcie miejskich radnych. W ostatnim spotkaniu poza Konradem Łosiem ich działania wspierają także radni Roman Matyja i Dariusz Michasiów. W sprawie polanki obok koryta wapieniczanie chcą, by na ten moment powstało tam zadaszenie, ławeczka i miejsce na ognisko.

Interpelację w sprawie drabinek złożył radny Łoś, szef klubu PiS. W odpowiedzi wiceprezydenta Adama Ruśniaka czytamy, że Ratusz wystąpi do PGW Wody Polskie celem ustosunkowania się do złożonych deklaracji oraz wydania warunków montażu drabinek zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

ak