Kardynał Kazimierz Nycz przewodniczył mszy pogrzebowej biskupa Janusza Zimniaka, który spoczął w grobie zasłużonych kapłanów przy ul. Grunwaldzkiej w Bielsku-Białej. Na początku mszy list kondolencyjny od papieża odczytał bp Piotr Greger.

Wspólnie z metropolitą warszawskim nad trumną zmarłego modlili się m.in. kard. Stanisław Dziwisz oraz arcybiskupi Adrian Galbas i Wiktor Skworc, a także biskup diecezji bielsko-żywieckiej Roman Pindel.

W imieniu prezydenta Bielska-Białej głos zabrał wiceprezydent Adam Ruśniak. Urzędnik przypomniał, że jednym z pierwszych przystanków na kapłańskiej drodze Janusza Zimniaka była parafia Trójcy Świętej w Bielsu-Białej.  - Można zatem stwierdzić: to tu się wszystko zaczęło - dodał, nawiązując do słów Jana Pawła II. - Swoim pogodnym usposobieniem i otwartością potrafił siebie zjednywać ludzi - mówił wiceprezydent.

W homilii biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej Marek Szkudło zaznaczył, że zmarły pragnąłby, aby jego pogrzeb był czasem uwielbienia Boga, a nie smutku. Szczególnym momentem w życiu biskupa Zimniaka była wizyta w kopalni „Piast” podczas stanu wojennego, gdy spędził sześć godzin ze strajkującymi górnikami. - Władze nie przeszkadzały mu w tym, licząc, że doprowadzi do zakończenia protestów. On sam opowiadał później: Przeliczyli się. Na powierzchnię wyjechało z nami 12 z 1200 strajkujących górników - mówił.

W trakcie mszy wspomniał ostatnie chwile życia biskupa. - Opiekun z Domu Księży Emerytów przyniósł mu do szpitala krzyż z drzewa oliwnego, który miał zawsze w swojej sypialni. Ustawił go na parapecie okna, tak by biskup mógł na niego patrzeć. W nocy, podczas akcji lekarskiej, ksiądz biskup wskazał palcem na ten krzyż. Pielęgniarka zdjęła go z okna i podała biskupowi. Biskup umarł z tym krzyżem na piersi. Przedtem mocno się krztusił. Przed śmiercią to się wyciszyło. Umierał spokojnie - mówił bp Marek Szkudło.

Wśród uczestników pogrzebu byli m.in. księża, siostry zakonne, przedstawiciele rodziny biskupa, katecheci i katechetki, reprezentanci władz samorządowych, poczty sztandarowe, w tym także delegacja górników KWK „Piast” z orkiestrą. Zmarły spoczął na cmentarzu przy ul. Grunwaldzkiej w Bielsku-Białej.

bb

Zdjęcie: diecezja bielsko-żywiecka