Na początek powstaną drabinki? Wody Polskie są na „tak”, teraz trzeba rozmawiać z miastem
Dziś rano w Wapienicy odbyło się spotkanie mieszkańców, radnych miejskich i osiedlowych oraz przedstawicieli Wód Polskich. Tematem było zagospodarowanie rzeki, ale w znacznie mniejszej skali, niż proponował to niedawno radny Konrad Łoś. Mieszkańcy chcą przede wszystkim, by umożliwiono im zejście do rzeki i wyznaczono legalne miejsce na palenisko. Na większe inwestycje, przyjdzie jeszcze czas.
Na spotkanie w Wapienicy osobiście przyjechał Stefan Mojżeszek, dyrektor PGW Wody Polskie. Spotkał się z mieszkańcami dzielnicy, którzy od wielu lat proszą o zagospodarowanie rzeki i stworzenie im skromnego miejsca do rekreacji na jej brzegu. Nie pragną wiele, chcą tylko zainstalowania drabinek do koryta potoku i zagospodarowania polanki na brzegu na wzór miejsc wypoczynku w Cygańskim Lesie. Tak, żeby było gdzie usiąść, rozpalić grilla, schronić się przed słońcem czy załatwić potrzeby fizjologiczne.
- Spotkaliśmy się dzisiaj na wizji lokalnej w celu omówienia podstawowych założeń zagospodarowania terenu położonego u zbiegu ul. Kaskadowej i Leśników. Temat ten znany jest od wielu lat. Niestety wciąż nic się nie dzieje. Bardzo proszę służby miejskie o współdziałanie z Wodami Polskimi, bo ta inwestycja może być zrealizowana tylko przy współdziałaniu różnych podmiotów - mówił Konrad Łoś.
Koncepcja mieszkańców jest jednak znacznie skromniejsza niż budowa w tym miejscu plaży miejskiej. Apelują oni o proste rozwiązania, które nie będą wymagały większych nakładów w przyszłości. Na początek chcieliby, aby zamontowano drabinki, co ma ułatwić zejście do rzeki. Niedawno do koryta wpadło dziecko, innym razem pies. Wyciągniecie ich z głębokiego na kilka metrów koryta nie było sprawą łatwą.
- W weekendy z tego miejsca korzysta nawet 200 osób. Ten teren niewielkim nakładem można zagospodarować wypoczynkowo z pożytkiem dla bielszczan przez np. usadowienie kilku ław, paru miejsc do grillowania, nie mówiąc już o niskonakładowym mini boisku do gry w kometkę lub piłkę siatkową. Wystarczy wbić dwa słupki i zawiesić na nich siatkę - mówią mieszkańcy Wapienicy. Obecny na miejscu dyrektor Wód Polskich wstępnie wyraził zgodę na instalację drabinek, ale sfinansować ma je miasto.
Wypowiadała się także przewodnicząca Rady Osiedla Wapienica. - W okresie wiosenno-letnim korzysta z tego miejsca bardzo wielu mieszkańców. Teren jest na dzień dzisiejszy nieprzygotowany do rekreacji z dziećmi. Po rozmowie z Wodami Polskimi, myślę, że mamy zielone światło na realizowanie pewnych tematów. Następny etap to rozmowy z władzami miasta - przekazała Agnieszka Duraj.
ak

Oceń artykuł:
121 13
Klauzula informacyjna ›