Sprawa fortepianu na placu Wojska Polskiego nie schodzi z ust mieszkańców Bielska-Białej. Duża grupa osób ubolewa, że urządzenie wciąż pozostaje wyłączone. W ostatnich tygodniach w sprawie fortepianu w Ratuszu złożono trzy petycje w sprawie urządzenia. Dotyczą one jego przeniesienia, nie przenoszenia oraz włączenia. Co dalej z betonowym instrumentem, który miał być atrakcją turystyczną?

Z odpowiedzi władz miasta na najnowsze petycje wynika, że ostateczna decyzja w sprawie fortepianu jeszcze nie zapadła. Wkrótce jednak wiadoma będzie przyszłość instrumentu. Tak mówi Jarosław Klimaszewski, który zapowiedział, że sprawę rozwiąże planowana aplikacja służąca wymianie informacji z mieszkańcami. „Zapytaj mieszkańca” było jednym z punktów programu wyborczego prezydenta Klimaszewskiego. 

- Portal jest na ukończeniu, w tym tygodniu ostatnie szlify i zostanie on wykorzystany do rozwiązania problemu fortepianu. Często jest tak, że mieszkańcy mają różne zdania na ten sam temat. Musimy podejmować decyzje, czasami podpadając tym, którzy myślą inaczej. Moim zdaniem fortepian powinien pozostać na placu Wojska Polskiego na najcichszym poziomie głośności i w godzinach ograniczonych. Natomiast dla mnie najważniejsze jest zdanie mieszkańców - mówi Jarosław Klimaszewski.

Według deklaracji, aplikacja ma zostać uruchomiona i pierwsi mieszkańcy skorzystają z niej w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Ma być wykorzystywana m.in. do rozwiązywania spraw problemowych.

- Będziemy mogli przeprowadzać sondaże z mieszkańcami w różnego typu sprawach. Nie zawsze trzeba robić referendum, które jest kosztowne. Jest to na pewno mniej reprezentatywne, bo to nie ta waga, ale dająca informację co do zdania mieszkańców. Z fortepianem to będzie taki test. Ci, którzy czekają na ostateczną decyzję - jeszcze dwa tygodnie i sami ją podejmą - zapewnia prezydent Bielska-Białej.

ak