We wtorek w sali koncertowej Bielskiego Centrum Kultury, rozpoczął się VI Tydzień Tańca. Na scenie zaprezentowało się 17 grup z różnych kategorii - od najmłodszych stażem i wiekiem, do dojrzałych miłośników tego niesamowitego sportu.

- Taniec równa się wolność i ma ogromny wpływ na człowieka. Po pierwsze, dodaje pewności siebie. Po drugie, człowiek może całkowicie zapomnieć o problemach, może na chwilę się wyłączyć i po treningach wraca zupełnie inny - komentuje Paulina „Pinke” Kachel, kierownik artystyczny wydarzenia.

Organizatorem jest Gminny Ośrodek Kultury „Promyk”. - Głównym pomysłodawcą Tygodnia Tańca są Łukasz Hola i Paulina „Pinke” Kachel - dwoje fantastycznych tancerzy. Na scenie zaprezentowały się wszystkie grupy, które uczą się u nas, na zajęciach w „Promyku”. Naszym głównym celem jest pokazać radość płynącą z tańca - to nie jest festiwal, tutaj nie oceniamy, nie zdobywa się nagród, chodzi o samą przyjemność. Działalność naszego ośrodka kultury polega na zachęcaniu ludzi do tworzenia i do realizacji swoich pasji. Pasji, która jest wentylem bezpieczeństwa dla naszych codziennych trudów - potrafimy wszystko zostawić, wyjść z domu i zająć się czymś po prostu dla siebie - mówi dyrektor Agnieszka Sech-Brzóska.

Pokaz inauguracyjny już za nami, teraz czas na warsztaty taneczne przeróżnych odmian tańca latynoamerykańskiego: latino solo, twerk czy dancehall, na które zapraszają organizatorzy, mając nadzieję, że wszyscy uczestnicy, równie mocno pokochają i poczują ten wyjątkowy sport.

- Więź, która zachodzi pomiędzy uczestnikami jest niesamowita. Grupy, które prowadzę od jedenastu lat są już dla siebie jak rodzina. Razem tworzymy, wpieramy się i przeżywamy, wylewamy potoki łez, świętujemy sukcesy, obchodzimy święta - opowiada Paulina „Pinke” Kachel.

esg

Zdjęcia: Dorota Koperska, Aneta Kubica, Lucyna Reszka; DK Promyk