W nocy z piątku na sobotę nieznany mężczyzna zabrał materiał reklamowy, tzw. potykacz spod jednego z bielskich lokali gastronomicznych. Swój dziwny łup próbował wywieźć samochodem, ale przeszkodzili mu czujni strażnicy miejscy.

Całe zdarzenie obserwował operator monitoringu wizyjnego miasta. W nocy z piątku na sobotę ok. godz. 1.21 w nocy mężczyzna zabrał materiał reklamowy jednego z lokali gastronomicznych mieszczących się na Rynku i jak gdyby nigdy nic oddalił się. Umieścił swój „łup” w bagażniku samochodu i chciał odjechać.

Złodziej nie przewidział tylko, że jego czyn zarejestrowała kamera monitoringu miejskiego. Na miejsce skierowano patrol strażników, który udaremnił próbę oddalenia się i mężczyzna został ujęty.

Odzyskano skradzionie mienie, a dalsze czynności w sprawie pomysłowego rzezimieszka prowadzi policja.

bb