Zmarł ceniony nauczyciel bielskiego liceum. Sam o sobie mówił, że „wrósł” w tę szkołę
W czwartek w wieku 98 lat zmarł Józef Chudała, wychowawca i wieloletni nauczyciel biologii pracujący w III Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Żeromskiego w Bielsku-Białej. Uroczystości pogrzebowe zaplanowano we wtorek w kościele w Białej.
Józef Chudała pracę w III LO w Bielsku-Białej rozpoczął w 1952 roku. Uczył biologii, ale prowadził także szkolny chór. - Jestem o rok młodszy od szkoły. W przyjęciu mnie do grona uczących uczestniczył ówczesny nauczyciel biologii Zdzisław Madej. Wrosłem w tę szkołę nie tylko ja, ale i moja żona Maria, nauczycielka i trzy córki - pisał w publikacjach wydanych z okazji 50- i 60-lecia placówki. Pracę zakończył w 1995 roku.
Nauczyciel zasłynął nietypowymi metodami nauczania biologii - dla łatwiejszego zapamiętywania materiału układał wesołe wierszyki. Organizował liczne wycieczki do instytucji biologicznych i parków narodowych. Na lekcjach wychowawczych i tzw. zastępstwach krzewił wśród swoich wychowanków kulturę.
Swojego wychowawcę wspomina Gabriela Morawska-Stanecka, wicemarszałkini Senatu. - Uczył biologii, ale niech to nikogo nie zmyli, gdyż był melomanem i wielkim znawcą i fanem opery. Kazimierz Kuc, z którym chodził do liceum w Mysłowicach, napisał kiedyś w swoim felietonie: Józek to był taki nauczyciel, który gdziekolwiek się pojawiał, zakładał chór - pisze polityk, która potwierdza nietypowe sposoby nauczania.
- Układał wierszyki, których uczyliśmy się i w ten sposób łatwiej zapamiętywaliśmy trudne kwestie. Organizował przedstawienia, naszą klasę namówił do wystawienia „Halki” Moniuszki i sam to przedstawienie wyreżyserował. W wieku niemal 60 lat zaczął uczyć się języka włoskiego, aby słuchać opery w oryginale. Mam nadzieję, że tam, gdzie poszedł, założy również chór i będzie mógł delektować się muzyką klasyczną.
Na koniec - potwierdzając skuteczność jego metod - wierszyk uczący o budowie serca kręgowców:
Ryba przedsionek i komorę ma,
płaz komorę i przedsionki dwa,
u gada komora przedziela się,
by ptakom i ssakom wyrosły dwie.
Wychowawca zmarł 16 maja w wieku 98 lat. We wtorek o godz. 14.00 w kościele pw. Opatrzności Bożej w Białej rozpoczną się jego uroczystości pogrzebowe. Następnie zmarły spocznie na cmentarzu parafialnym.
bak
Oceń artykuł:
65 4