Wielka poetka opiewała Beskidy. Dlaczego w Bielsku-Białej nie powstał jej pomnik?
Narodowa wieszczka, wybitna poetka - jak mówią niektórzy - była mocno związana z Podbeskidziem. Wiele wskazuje na to, że w naszym regionie napisała „Rotę”. Był nawet pomysł, by w Bielsku-Białej stanął pomnik Marii Konopnickiej.
„Stary Beskid, sławny w świecie, Na rubieży zuch, Stoi nocą na widecie, Ni to głaz, ni zuch, Stoi Beskid na granicy, Patrzy wzdłuż i wprzecz, W granitowej swej prawicy, Trzyma rdzawy miecz” - pisała Konopnicka w wydanym pod koniec XIX wieku tomiku „Pod Beskidami”. Poetka kojarzona jest z Warszawą, Kaliszem czy Krakowem, a zwłaszcza podkarpackim Żarnowcem, gdzie zamieszkała w 1903 roku wraz ze swoją życiową towarzyszką Marią Dulębianką. Ale Konopnicka sporo czasu spędzała także w Beskidach.
Odwiedzała między innymi Suchą Beskidzką, Jaworze, Wisłę, Istebną oraz Cieszyn. W roku 1896 przebywała przez dwa miesiące na wypoczynku w Mikuszowicach Krakowskich i Śląskich. Poznała więc dobrze również pobliskie Bielsko i Białą. Efektem fascynacji Beskidami był wspomniany cykl wierszy. Kto wpadł na pomysł, by postawić jej pomnik w Bielsku-Białej, gdzie miał stanąć i dlaczego do tego nie doszło?
Pisze o tym czwartkowa „Kronika Beskidzka”. Nowe wydanie lokalnego tygodnika wciąż pozostaje w sprzedaży w kioskach, hipermarketach i na stacjach benzynowych. E-wydanie TUTAJ.
map
Oceń artykuł:
46 19Komentarze 18
Ni dzieci nam germanił"
Powinno się niektórym politykom wytatuować na czołach

Klauzula informacyjna ›