Aeroklub ma nowe cacko. Nowoczesny samolot od tygodni lata nad miastem - foto
Nie wszyscy wiedzą, że od kilku dobrych tygodni na niebie nad Bielskiem-Białą można podziwiać najnowszy model dwuosobowego samolotu Bristell B23 Turbo o znakach SP-ZBB. Jego użytkownikiem został Aeroklub Bielsko-Bialski. Nowoczesna maszyna spełnia najnowsze normy hałasu i została przystosowana do holowania szybowców. Koszt zakupu takiego samolotu to wydatek nawet blisko 300 tys. euro.
Model ten wyposażony został w 140-konny silnik Rotax serii 915i ze zbiornikiem o pojemności 120 litrów paliwa, stałoobrotowe śmigło MT-Propeller, spadochronowy system ratunkowy oraz awionikę typu glass-cockpit Garmin G3X z autopilotem. Masa własna samolotu to ledwie 465 kg.
Do szkolenia i holowania
Bristell B23 Turbo to najnowszy model czeskiej firmy. Samolot jest dwuosobowy, jego prędkość przelotowa wynosi ok. 260 km/h, a rozpiętość skrzydeł to ok. 9 m. Na pełnym baku ma ok. 1300 km zasięgu, aby wzbić się w powietrze, potrzebuje 200 m. Nowy sprzęt ma służyć do szkoleń, a także holowania szybowców.
- Na razie musimy oswoić się z tym modelem i spróbować go zagospodarować przez rok. Zobaczymy jak będzie w naszym aeroklubie funkcjonował. Jednocześnie bardzo liczymy na ten model. Warto też podkreślić, że samolot ten jest jakby odpowiedzią na to, co dzieje się teraz w lotnictwie, bo wkraczamy w pewnego rodzaju nowoczesność - mówi Zbigniew Weksej, prezes Aeroklubu Bielsko-Bialskiego.
Aeroklub położony jest na wzniesieniu w Aleksandrowicach, w promieniu kilkuset metrów znajduje się nie tylko zabudowa jednorodzinna, ale również kilka bielskich osiedli mieszkaniowych. Lotnisko musi więc spełniać normy hałasu. W przypadku tego samolotu nie ma się czego obawiać
Ultralekka maszyna
- Poziom bezpieczeństwa, ze względu na to, że Bristell B23 ma bardzo duże wznoszenie i nawet z ciężkim dwumiejscowym szybowcem wznosi się ok. 4 m/s. W porównaniu do samolotów, które użytkowaliśmy do tej pory, to poziom bezpieczeństwa wzrasta obecnie znacząco. Po oderwaniu się zespołu holującego nad krawędzią lotniska mamy już ok. 100 metrów, gdzie przy poprzednim modelu samolotu było to kilka, czy nawet kilkanaście metrów mniej. Zatem różnica jest bardzo duża - dodaje prezes Weksej.
Bristell B23 Turbo o znakach SP-ZBB został również przystosowany do holowania szybowców o maksymalnej masie startowej do 800 kg. Ceny wspomnianego modelu samolotu dochodzą do kwoty 300 tys. euro.
mis
Oceń artykuł:
119 61Komentarze 76
".........bo wkraczamy w pewnego rodzaju nowoczesność........"
Ktoś mi wytłumaczy jakiego rodzaju nowoczesność?
Dawało też pracę dość dużej ilości ludzi kiedyś. Teraz jest atracją. Jak się komuś nie podoba zawsze może się przeprowadzić, bo wiedział gdzie kupuje ac teraz udaje że nie wiedział..
Przecież kilka lat temu aeroklub dostał z budżetu obywatelskiego WYCIĄGARKĘ!!!
Z naszych pieniędzy, żeby nie hałasować przy holowaniu...
Zawsze trzeba rżnąć głupa??
Lotnisko było tu od przedwojnia.
Zawsze można się wyprowadzić.
Fajnie że jest, ale reszta tematów pewnie leży z powodów finansowych.
ale najpierw zlikwidują targowisko, oblegane zawsze przez sprzedających i kupujących
Powodują sporą uciążliwość poprzez stanie na płycie z włączonym silnikiem bądź zawis i manewry w miejscu.

Klauzula informacyjna ›