W myśl pierwotnych założeń wyciąg kanapowy w Szczyrku miał być gotowy przed ubiegłą zimą. Tak się jednak nie stało. Czy uda się przed kolejnym sezonem narciarskim? Teoretycznie pogoda sprzyja realizacji inwestycji.

Tymczasem można odnieść wrażenie, że na placu budowy niewiele się dzieje. Inwestycja ma już spore opóźnienie, więc wykonawca - tak przynajmniej podpowiada logika - powinien dwoić się i troić, aby w końcu ją zakończyć. Tymczasem roboty są prowadzone jedynie przy zabezpieczaniu osuwiska (zbocze jest „kotwione” i zabezpieczane siatkami). Nie widać, aby ruszyły prace przy budowie dolnej stacji.

Nie ustawiono też trzech pozostałych podpór. Czyżby inwestycja napotkała na jakąś kolejną przeszkodę? Czy wykonawca ma problem z wywiązaniem się z powierzonego mu zadania? Zapytaliśmy w szczyrkowskim Centralnym Ośrodku Sportu. - Wszystko realizowane jest zgodnie z harmonogramem - przekonuje dyrektor Tomasz Laszczak i tłumaczy, że obecnie wykonawca skupił się na wykonaniu… zjeżdżalni dla saneczek.

To kolejna nowość i atrakcja, jaką COS szykuje dla turystów. Kiedy powstanie wyciąg? Więcej o sprawie pisze „Kronika Beskidzka”. Nowe wydanie lokalnego tygodnika jest już w sprzedaży. E-wydanie TUTAJ.

map

Zdjęcie: Marcin Płużek