To będzie energetyczny, gorący, roztańczony i radosny początek wakacji. Letnia odsłona Bielskiej Zadymki Jazzowej opanuje całe śródmieście, a w szczególności Park Słowackiego, plac Wojska Polskiego i ul. 11 Listopada. Przed nami koncerty gwiazd, młodych wizjonerów i nieco klimatu retro. Wszyscy jesteście zaproszeni!

Letnia odsłona Bielskiej Zadymki Jazzowej potrwa trzy dni - w weekend od 21 do 23 czerwca.

- Po sukcesie tegorocznej zimowej edycji, zamierzamy z hukiem rozpocząć wakacje. Chcielibyśmy, aby letnia odsłona Bielskiej Zadymki Jazzowej na stałe zagościła w naszym kalendarzu. Zgrywając się z atmosferą tej pory roku i startem wakacji, otwieramy się na inne gatunki. Będzie muzyka jazzowa i „okołojazzowa”, także taneczna i klubowa oraz retro, soulowa i swingowa. Przede wszystkim radosna i rześka. Pokażemy, że Zadymka jest dla wszystkich! - mówi Jerzy Batycki, dyrektor artystyczny Zadymki.

Fantazja w lokalizacji koncertów jednego z największych polskich festiwali nie zna granic. Nowym miejscem będzie Park Słowackiego, a ściślej - namiot BBOSiR-u, pod którym zimą funkcjonuje lodowisko. Właśnie tam, 21 czerwca, rozpocznie się Zadymka, a wydzielona część parku stanie się festiwalowym miasteczkiem ze strefą gastronomiczną. - Stworzymy największy klub muzyczny w mieście! - zapowiada organizator.

Choć pierwszy dzień dedykowany jest młodszemu pokoleniu fanów, to z pewnością zadymkowa publiczność w każdym wieku nie odpuści takiego nasycenia znakomitych muzyków nowej fali. - Ciekawostką jest to, że choć mowa o nowej polskiej muzyce, to obecnie jej głównym nurtem jest vintage. Młode pokolenie odwołuje się do brzmień z lat 70.-90., twórczo je łącząc nie tylko z jazzem, ale też hip-hopem, rockiem, disco, techno, electro i house - zauważa Jerzy Batycki.

21 czerwca zagrają dwa składy, wywodzące się z budującej swą legendę wrocławskiej formacji EABS, w której na saksofonie gra bielszczanin Olaf Węgier. Jako pierwsza wystąpi grupa Błoto, a jako ostatni tej nocy - duet Pędziwiatr i Rak w projekcie „Zima stulecia”. Smakowitym kąskiem będzie wzmocnienie tego duetu przez wielką postać Zadymki - trębacza Piotra Damasiewicza, który pokaże też swoje dwie inne twarze - klawiszowca i wokalisty.

Między tymi dwoma koncertami występ absolutnej gwiazdy polskiej sceny alternatywnej - formacji Fisz Emade Tworzywo. Usłyszymy utwory z płyty „Ballady i protesty”, ale i dwa premierowe kawałki z krążka szykowanego na przyszły rok. - Wszyscy ci artyści łączą idealistyczny przekaz, nowe spojrzenie na nasz świat, ekologię i stosunki społeczno-polityczne ze świetną, nowoczesną muzyką, jaka zdobywa publiczność najlepszych klubów Europy - mówi szef festiwalu.

22 czerwca festiwal przeniesie się dalej... o rzut kamieniem. W Bielskim Centrum Kultury czekają nas dwa wielkie koncerty. Pierwszy to istne święto polskiej muzyki, a drugi to muzyczne show ze światowego topu.

Na początek sobotniego wieczoru - koncert legendy gitary basowej Krzysztofa Ścierańskiego. 70. urodziny genialny artysta podzielił na trzy części. Wystąpi solo, z nowym składem New Quartet oraz z zachwycającym projektem International Edition, z improwizacyjnym duchem, nawiązującym do kultury Wschodu.

Gwiazdą drugiego dnia Zadymki i całego festiwalu będzie Mario Biondi, nazywany włoskim Barrym Whitem. Nie bez przyczyny, bo szczególnie w repertuarze jazzowym, soulowym i R&B zachwyca swym intensywnym i emocjonalnym, a zarazem głębokim i ziarnistym barytonem. Wraz ze świetnym zespołem, z którym przyjedzie do Bielska-Białej, zbiera entuzjastyczne recenzje na największych światowych festiwalach jazzowych.

Tego samego dnia, w południe, w Hi-Fi Studio przy ul. Cieszyńskiej zaplanowano otwarty odsłuch najnowszej płyty projektu „Into the roots” Piotra Damasiewicza - „Świtanie”.

Gratką dla wszystkich mieszkańców będzie ostatni dzień festiwalu. To impreza otwarta, która ma szansę stać się prawdziwym przebojem. - Realizujemy parę nowych pomysłów, by całe miasto żyło jazzem. W niedzielę o 11.00 zaprosimy pod schronisko na Dębowcu, gdzie zorganizujemy poranek jazzowy dla całych rodzin. To świetna okazja, by skorzystać z wyciągu, bawić się podczas plenerowego koncertu i podziwiać panoramę miasta - zdradza Jerzy Batycki.

O 15.00 w rejonie Ratusza rozpocznie się - już tak znana bielszczanom - Parada Nowoorleańska. Tym razem w zupełnie nowej formule i wpisująca się w ideę ożywienia ulicy 11 Listopada. Na trasie parady pojawią się przystanki, gdzie będzie można posłuchać młodych zespołów, biorących udział w Konkursie Bielskiej Zadymki Jazzowej.  Wolontariusze rozdadzą uczestnikom parady zadymkową... walutę. Po wysłuchaniu wszystkich zespołów, będą mogli wrócić do tego, który najbardziej przypadł im do gustu, wrzucić „banknoty” do kapelusza i w ten sposób zagłosować na swojego faworyta. Zadymkowe „pieniądze” zostaną przeliczone na honoraria dla zespołów. W dalszym ciągu mogą zgłaszać się potencjalni patroni tej konkursowej części Zadymki, a także sami muzycy.

Wydarzeniem wieczoru będzie otwarty koncert na placu Wojska Polskiego. O 17.00 na scenie zamelduje się czeski zespół Swing Melody, który gwarantuje niezapomniane show w klimatach lat 20.-40. ubiegłego wieku. To jednocześnie zaproszenie do tańca, bo przecież to charakteryzuje ten gatunek muzyki jazzowej. Na placu zostanie wygospodarowany taneczny parkiet i dla profesjonalnych zespołów, i dla publiczności!

Jeśli fanom i tego będzie mało, to o 19.00 powinni zawędrować do sali koncertowej bielskiej szkoły muzycznej. Tamże czeka nas otwarty koncert zespołu Know Material - laureata ubiegłorocznego konkursu. 

Marcin Kałuski
[email protected]

Na zdjęciu ubiegłoroczna Parada Nowoorleańska, fot. Maciej Kanik, Bielska Zadymka Jazzowa