To koniec imprez na murach? Od kilku dni taras przy zamku jest zamykany kratą
Spełniły się zapowiedzi władz Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej. Od weekendu mury są zamykane kratą, a zarządca przygotował regulamin wstępu i określił godziny, w których można przebywać na murach. Powodem było zaśmiecanie otoczenia.
O uporczywym zaśmiecaniu terenów w pobliżu zamku pisaliśmy kilkukrotnie, również wtedy, gdy Muzeum Historyczne, chcąc rozwiązać problem, zapowiedziało, że zaprojektuje kraty, które będą ograniczać wstęp na zamkowe mury. Problemy zaczęły brać się stąd, że po remoncie otoczenia muzeum, które kosztowało ok. 3,5 mln zł miejsce to stało się jeszcze bardziej popularne, ale nie wszyscy potrafili zadbać o porządek.
Zgodnie z zapowiedziami, w otoczeniu zamku stanęły trzy zamykane bramy. Muzeum otrzymało zgodę na ich budowę, aprobatę wyraził także wojewódzki konserwator zabytków. Wywieszono regulamin, zgodnie z którym na taras zamkowy można teraz wejść przez siedem dni w tygodniu, ale w godz. 6.00-20.00.
Wejście poza tymi godzinami skutkować będzie wzywaniem policji i straży miejskiej. - Rozwiązanie wprowadziliśmy od poprzedniego weekendu. Nie było z tym większego problemu, choć spodziewaliśmy się awantur i protestów. To jest powrót do sytuacji sprzed 10 lat, kiedy zaraz po remoncie elewacji również wejście było ograniczane. To nie jest miejsce na biesiady. Chcemy żeby było przyjazne dla wszystkich, czyste i ładne - mówi Wojciech Glądys, zastępca dyrektora Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej.
ak
Oceń artykuł:
137 50Komentarze 91
Narzekacie, że miasto się wyludnia, że wasze dzieci wyjeżdżają, że nie ma młodych specjalistów a nie pozwolicie im funkcjonować tak, jak przed laty funkcjonowaliście wy. Żeby zobaczyć się z przyjaciółmi mamy siedzieć w pubach? Spoko, ciekawe jak student opłaci JEDNO piwo za 17zł na rynku.
Miasto wiecznego niezadowolenia. Ludzie się bawią - źle, organizują koncerty - źle, remontują plac - źle. To zabarykadujcie się w piwnicy, skoro nic wam nie pasuje.
Poza tym są kamery, co przy dzisiejszych technologiach rozpoznawania twarzy nie powinno nastręczać większych problemów z wyłapaniem delikwentów - po co cierpieć mają Bogu ducha winni poprawnie zachowujący się korzystający z danej przestrzeni wspólnej z tego powodu, że wyjątki nie umieją się zachować...
Tak naprawdę rzut beretem, bo na Skargi jest komisariat Straży Miejskiej - dużym problemem byłoby podbiegnięcie w ciągu liku minut do obserwowanych w kamerach monitoringu śmiecących, czy dewastujących w tym miejscu? Nawet, gdyby się oddalili, to przecież można ich praktycznie na bieżąco śledzić, i zatrzymać w miejscu do którego zdążyliby się oddalić. Albo stworzyć na starówce, czy k.Chrobrego jakiś lokalny wysunięty posterunek Straży Miejskiej przeznaczony do działań w najbliższej jemu okolicy.
Uważam, że rozwiązań jest znacznie więcej, aniżeli proste zamykanie bramy i to niemalże zaraz po dawnej dobranocce - coś w stylu mówienia dorosłym ludziom, że mają już iść spać...słabe to...
Co robić w BB wieczorami ... najlepiej wyjechać do katowic czy krakowa...
Szanowni minusujący - nie zakłamiecie rzeczywistości, a pamiętajcie drodzy boomerzy, że młodzi ludzie nigdy nie mogli łatwiej zmienić miejsca zamieszkania niż teraz (z czego zresztą młodzież z BB masowo korzysta).
PS. W moim rodzinnym BB beton w ratuszu, beton na placu, nawet (niedziałający!) fortepian musi być betonowy. Taki tam macie klimat...
Cóż, niektórym się wydaje, że to "mały Wiedeń", innym że europejskie miasto kultury (LOL), a to zwykła wiocha i mentalny zaścianek.
To miasto od lat ciągle, stałe i niezmiennie utwierdza mnie w przekonaniu, że podjęta ćwierć wieku temu decyzja o wyjeździe do stolicy była BARDZO słuszna.
Młodzi ludzie nie będą protestować, bo to nie była jakaś żulernia. Jak im stare dziadygi zamykają miejsce do spotkań to sobie znajdą klimatyczne miejsce w Katowicach, albo w Krakowie i tam już zostaną.
Szkoda się pozbywać młodzieży w tak prymitywny sposób.
Ciekaw jestem, w jaki sposób personel muzealny zamierzał sprostać awanturniczemu usposobieniu bywalców tarasów zamkowych? Czy wchodziło w grę użycie siły fizycznej? Kto z personelu muzealnego dysponuje umiejętnościami w zakresie tzw. wschodnich sztuk walki?
właśnie taki motłoch tam przebywał
Dziadku idź się już połóż. Nie wykorzystałeś własnej młodości i chcesz popsuć życie współczesnym młodym.

Klauzula informacyjna ›