Jej książki często osadzone są w Bielsku-Białej. Premierę ma najnowsza książka WIDEO
Ekonomistka z wykształcenia, pisarka z wyboru. Hanna Greń od wielu lat pisze kryminały, które nierzadko rozgrywają się w Bielsku-Białej. - Kiedy piszę moje książki, staram się zrobić czytelnika w konia. Wtedy mam dziką satysfakcję - mówi.
Jeszcze dziesięć lat temu Hanna Greń była księgową. - Zaczęłam pracować wśród cyferek i pokochałam ten świat. Taki logiczny i uporządkowany, z którego coś tam miało wyniknąć, a jeżeli nie wynikało, to było szukanie błędu, czyli można powiedzieć taka zagadka aż kryminalna… - tłumaczy.
Miłość do literatury była silniejsza. - Zawsze chciałam być pisarką, od najmłodszych lat, a jedyny gatunek, który mnie interesował, to kryminały - dodaje. Wiele jej książek osadzona jest w Bielsku-Białej.
Pod koniec kwietnia premierę miała najnowsza książką Hanny Greń. - Któregoś dnia przyszło mi do głowy, aby napisać książkę, gdzie bohaterami głównymi byłyby nie osoby zaginione, ale ich rodzina… „Ci którzy zostali” to wątki takie jak: Zaginięcie dziewczynki. Tragiczny wypadek motocyklistów. Śmierć młodej kobiety. Gangsterskie porachunki. Konflikty interesów - mówi autorka, której mąż jest emerytowanym policjantem.
Autorka jest stałą czytelniczką lokalnej gazety, którą często przywołuje w swoich kryminałach: „Zerknęła na leżący na stole egzemplarz „Kroniki Beskidzkiej”… Wzrok Irgi również powędrował ku tygodnikowi, gdzie na pierwszej stronie widniała fotografia wytwornej, uśmiechniętej pary…” - to fragment książki.
esg
Oceń artykuł:
60 10
Klauzula informacyjna ›