- Muzyka jest dla mnie tubą - narzędziem, którą dawno temu postanowiłem komunikować się ze światem, tym światem, który mnie interesuje - mówi Paweł Mikler. Gość studia Beskidzkiej TV opowiedział o swojej pasji, a przede wszystkim wyjaśnił, jak to się stało, że inżynier, pracujący w branży IT zaczął koncertować.

Zaprosiliśmy artystę na rozmowę w ramach cyklu perły Bielska-Białej, aby opowiedział nam o swojej miłości do muzyki. - Muzyka pozwala mi docierać do ludzi w różnym wieku, o różnej wrażliwości i przede wszystkim daje mi szanse na wyrażanie siebie. Muzyka jest też dla mnie formą terapii, autorefleksji. Jest miejscem, w którym ja nie potrzebuję publiczności, żeby rozkoszować się, cieszyć tym co robię. Oczywiście publiczność jest bardzo ważna dla mnie - ludzie, którzy dają feedback, przychodzą na koncerty - to jest kapitalne dla każdego artysty, ale pierwszym adresatem treści jestem ja sam - tłumaczy Paweł Mikler.

Jest miłośnikiem rozwoju i przełamywania własnych barier. - Jedno wiem, patrząc na moje dzieciństwo, dorastanie i dorosłość - dzięki muzyce przełamałem w sobie lęk… - dodaje.

esg